Podsumowanie 4. kolejki PLFA II

Autor: Biuro Prasowe PLFA Opublikowano dnia: 19 maja 2013 | Komentarze: 0

W 4. kolejce Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego II (PLFA II) zwycięstwa odniosły drużyny Wilki Pabianice, Warsaw BEagles i Sabercats Sopot.

Wilki lepsze od Wilkołaków
Warsaw Werewolves - Wilki Pabianice 6:29

Do sobotniego meczu Wilki i Wilkołaki przystępowały w odmiennych nastrojach. Werewolves przegrali pierwszy mecz w sezonie z drugą drużyną Warsaw Spartans. Pabianiczanie pokonali na swoim terenie Olsztyn Lakers 20:0.

Różnica w wynikach pierwszych meczów miała także odbicie w przebiegu sobotniego starcia. Od początku spotkania inicjatywę mieli goście. W pierwszej połowie w ataku brylował Szymon Siotor, który dwukrotnie wykonywał akcje 6-punktowe. Dobrymi biegami popisywał się też Kamil Kaczmarek, a bezbłędny w próbach podwyższeń był Roland Rzepecki. Do przerwy goście prowadzili 21:0.

W drugiej połowie na boisku pojawiło się wielu zmienników. Chcieliśmy ich przetestować przed bardzo trudnym starciem z Królewskimi.
Jarosław Kalita, trener defensywy Wilków

Po wznowieniu gry na boisku systematycznie zaczęło pojawiać się coraz więcej zmienników w drużynie przyjezdnej. Jedyną akcję punktową trzeciej kwarty wykonała znakomicie tego dnia dysponowany Konrad Fiedenberger, który powalił rywala w jego polu punktowym. Dzięki temu jego drużyna otrzymała dwa punkty i odzyskała futbolówkę.

Czwarta kwarta zakończyła się remisem. Jedyne punkty w tym meczu dla Wilkołaków zdobył Bartosz Gwiździła po podaniu Dominika Glinki. Ostatnim akcentem punktowym było 3 przyłożenie tego dnia w wykonaniu Szymona Siotora.

- W drugiej połowie na boisku pojawiło się wielu zmienników. Chcieliśmy ich przetestować przed bardzo trudnym starciem z Królewskimi. Ten mecz będzie na pewno niezwykle istotny dla układu tabeli Grupy Centralnej PLFA II - skomentował Jarosław Kalita, trener defensywy Wilków Pabianice. - Niestety kontuzji podczas meczu z Wilkołakami doznał wszechstronny Mikołaj Pawlaczyk. Mamy nadzieję, że będzie gotowy na mecz z Królewskimi, który rozegramy w ostatnią sobotę czerwca - dodał Kalita.

Warsaw Werewolves - Wilki Pabianice 6:29 (0:7, 0:14, 0:2, 6:6)

I kwarta
0:7 przyłożenie Szymona Siotora po 4-jardowej akcji biegowej (podwyższenie Roland Rzepecki)

II kwarta
0:14 przyłożenie Kamila Kaczmarka po 8-jardowej akcji biegowej (podwyższenie Roland Rzepecki)
0:21 przyłożenie Szymona Siotora po 7-jardowej akcji po podaniu Damiana Waszczyka (podwyższenie Roland Rzepecki)

III kwarta
0:23 safety - dwa punkty dla obrony po powaleniu przez Konrada Friedenbergera zawodnika Werewolves w jego polu punktowym

IV kwarta
6:23 przyłożenie Bartosza Gwiździła po 20-jardowej akcji po podaniu Dominika Glinki
6:29 przyłożenie Szymona Siotora po 2-jardowej akcji biegowej


Mecz obejrzało 150 widzów.

MVP meczu: Konrad Friedenberger (liniowy defensywy Wilków Pabianice)

 

Udany debiut BEagles w PLFA II
Warsaw BEagles - Olsztyn Lakers 43:36

Po zajęciu w zeszłym sezonie drugiego miejsca w rozgrywkach PLFA 8, druga drużyna topligowych Warsaw Eagles po raz pierwszy wystąpiła w meczu w formule jedenastoosobowej. Rywalem zespołu ze stolicy byli Jeziorowcy w Olsztyna, którzy w pierwszym meczu sezonu przegrali 0:20 z Wilkami Pabianice.

Tym razem pokaźna grupa kibiców obejrzała bardzo ofensywny pojedynek, w którym prowadzenie zmieniało się 5 razy, a raz na tablicy widniał punktowy remis.

Lakers mają wielu potężnych zawodników. Olsztynianie grają prosty, ale efektywny futbol. Ich silni running backowie sprawiali nam dzisiaj dużo problemu.
Phillip Dillon, trener BEagles

Znakomicie od pierwszego gwizdka grał wszechstronny warszawianin Piotr Pamulak. W całym meczu zdobył łącznie trzy przyłożenia - dwa po podaniach świetnie dysponowanego rozgrywającego Artura Górskiego, jedno po akcji biegowej. Dodatkowo Pamulak czterokrotnie skutecznie podwyższał za jeden punkt.

Przez cały mecz drużynie gospodarzy olbrzymie problemy sprawiali ważący 130 kilogramów fullback Przemysław Bekier, niewiele mniej masywny halfback Kamil Polski i tight end Adam Moleń. W drugiej połowie receptę na to trio znalazła formacja obrony warszawian prowadzona przez wyróżniającego się Artema Nitievskiego grającego na środku drugiej linii obrony. 

Występująca w PLFA od 2011 roku drużyna Jeziorowców tylko raz zdobyła więcej punktów niż w niedzielnym meczu. Było to w jej pierwszym sezonie, gdy występowała jeszcze w PLFA 8. To jednak nie wystarczyło do pokonania BEagles, którzy przy prowadzeniu 28:27 Lakers w połowie trzeciej kwarty wzięli sprawy w swoje ręce. Od tego momentu drużyna ze stolicy zdobyła 16 punktów z rzędu zapewniając sobie triumf w drugoligowym debiucie.

- Lakers mają wielu potężnych zawodników. Olsztynianie grają prosty, ale efektywny futbol. Ich silni running backowie sprawiali nam dzisiaj dużo problemu. Z biegiem gry udało nam się dostosować i trochę zniwelować ich wpływa na przebieg meczu. Na pewno nasi rywale zagrali dużo lepiej niż w pierwszym rozgrywek sezonu, który analizowaliśmy - skomentował Phillip Dillon, trener Warsaw BEagles. - Wielu z moich podopiecznych grało dzisiaj po raz pierwszy. Popełniliśmy trochę błędów, ale jestem zadowolony z wygranej i jej stylu - dodał Dillon.

Warsaw BEagles - Olsztyn Lakers 43:36 (7:8, 13:6, 21:14, 2:8)

I kwarta
7:0 przyłożenie Piotra Pamulaka po 48-jardowej akcji po podaniu Artura Górskiego (podwyższenie za jeden punkt Piotr Pamulak)
7:8 przyłożenie Kamila Polskiego po 39-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty
Damian Sołtysiuk)

II kwarta
7:14 przyłożenie Kamila Czajki po 20-jardowej akcji biegowej
13:14 przyłożenie Jakuba Zwierzyńskiego po 5-jardowej akcji biegowej
20:14 przyłożenie Patryka Dumicza po 35-jardowej akcji po podaniu Jakuba Zwierzyńskiego (podwyższenie za jeden punkt Piotr Pamulak)

III kwarta
20:20 przyłożenie Adama Molenia po 36-jardowej akcji po podaniu Mateusza Jałyńskiego
27:20 przyłożenie Piotra Pamulaka po 34-jardowej akcji po podaniu Artura Górskiego (podwyższenie za jeden punkt Piotr Pamulak)
27:28 przyłożenie Kamila Polskiego po 5-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punktu Kamil Polski)
34:28 przyłożenie Roberta Latuszka po 35-jardowej akcji po odzyskaniu piłki po fumble (podwyższenie za jeden punkt Piotr Pamulak)
41:28 przyłożenie Piotra Pamulaka po 10-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Piotr Pamulak )

IV kwarta
43:28 safety - dwa punkty dla BEagles po przewróceniu przez Roberta Latuszka zawodnika Lakers w jego polu punktowym
43:36 Piotra Zawadzkiego po 37-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty Przemysław Bekier)


Mecz obejrzało 500 widzów.

MVP meczu: Piotr Pamulak (skrzydłowy Warsaw BEagles)

 

Sabercats wracają na właściwy tor
Bydgoszcz Archers - Sabercats Sopot 6:46

Oba zespoły przed niedzielnym meczem po raz przegrały w tym sezonie. Archers pokonali Griffons Słupsk, ale ulegli w starciu z Angels Toruń. Sabercats musieli uznać wyższość Seahawks Gdynia B po bardzo wyrównanej batalii.

Podobnie jak w meczu z drugą drużyną Jastrzębi sopocianie szybko przystąpili do ataku. Tym razem jednak wysoką intensywność punktową prezentowali w całym meczu. Pierwsze trzy przyłożenia zdobył będący objawieniem na pozycji skrzydłowego Przemysław Portalski. Wykorzystał on celne podania bardzo dobrze tego dnia dysponowanego Luke’a Zetazate.

Z wielkim optymizmem spoglądamy na kolejne mecze tych rozgrywek. Liczymy, że do końca roku już nie przegramy.
Michał Radelicki, prezes Sabercats

Jeszcze w drugiej kwarcie goście popisali się kolejnymi dwoma przyłożeniami. Najpierw znakomicie w obronie odnalazł się Maciej Demianiuk. Niedługo przed przerwą podanie Zetazate wykorzystał Paweł Kaczanowski.

W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. Sabercats wykonali kolejne dwie akcje punktowe. Rozgrywający Luke Zetazate w cały meczu wykonał aż 6 podań na przyłożenie – dwa razy więcej niż w pierwszym meczu sezonu.

Gospodarzom na osłodę pozostały honorowe punkty wykonaniu Filipa Klause, który wykonał ładny, 15-jardowy bieg na touchdown.

- Niestety bardzo oddaliła się od nas szansa na awans do play-off. Ten mecz rozpoczęliśmy słabo. Zupełnie nie funkcjonował plan ofensywny. Na domiar złego nasi przeciwnicy szybko zaczęli zdobywać punkty - skomentował Adrian Kuźniewski, prezes Bydgoszcz Archers. - Przed nami mecz derbowy z beniaminkiem Raiders. Nie ma znaczenia, że nasi rywale nie są doświadczeni. Cel jest tylko jeden - wygrać w naszym mieście - zapowiedział Kuźniewski.

- Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyniku. Popełniliśmy kilka błędów, ale z meczu na mecz jest coraz lepiej. Dzisiaj perfekcyjnie działała formacja obrony. Od początku sezonu znakomicie prezentują się nasi wszyscy skrzydłowi. Z wielkim optymizmem spoglądamy na kolejne mecze tych rozgrywek. Liczymy, że do końca roku już nie przegramy - powiedział po spotkaniu Michał Radelicki, prezes Sabercats Sopot.


Bydgoszcz Archers - Sabercats Sopot 6:46 (0:12, 0:20, 0:14, 6:0)

I kwarta
0:6 przyłożenie Przemysława Portalskiego po 10-jardowej akcji po podaniu Luke’a Zetazate
0:12 przyłożenie Przemysława Portalskiego po 50-jardowej akcji po podaniu Luke’a Zetazate

II kwarta
0:20 przyłożenie Przemysława Portalskiego po 8-jardowej akcji po podaniu Luke’a Zetazate (podwyższenie za dwa punkty Piotr Wrzaszcz po podaniu Luke’a Zetazate)
0:26 przyłożenie Macieja Demianiuka po 60-jardowej akcji powrotnej po odzyskaniu piłki zgubionej przez Archers
0:32 przyłożenie Pawła Kaczanowskiego po 20-jardowej akcji po podaniu Luke’a Zetazate

III kwarta
0:38 przyłożenie Piotra Wrzaszcza po 15-jardowej akcji po podaniu Luke’a Zetazate

0:46 przyłożenie Pawła Kaczanowskiego po 20-jardowej akcji po podaniu Luke’a Zetazate (podwyższenie za dwa punkty Mariusz Karpiński po podaniu Sebastiana Rezmera)

IV kwarta

6:46 przyłożenie Filipa Klause po 15-jardowej akcji biegowej


Mecz obejrzało 100 widzów.

MVP meczu: Przemysław Portalski (skrzydłowy Sabercats Sopot)

 

Biuro Prasowe PLFA
biuroprasowe@plfa.pl

Sonda

Które zespoły zagrają w finale PLFA J-11?