Przed 2. kolejką PLFA II

Opublikowano dnia: 25 kwietnia 2013 | Komentarze: 0

Ostatni kwietniowy weekend PLFA II upłynie w dużej mierze pod hasłem derbów. W Grupie Centralnej zobaczymy starcie Crusaders Warszawa z Królewskimi Warszawa oraz pojedynek Warsaw Werewolves i Warsaw Spartans B. W sobotę w Grupie Północnej do rywalizacji staną Sabercats Sopot i Seahawks Gdynia B, a w niedzielę w Grupie Południowej Broncos Sucha Beskidzka podejmą Saints Częstochowa.


Sabercats Sopot - Seahawks Gdynia B

Gospodarz: Sabercats Sopot (0-0)
Gość: Seahawks Gdynia B (0-0)
Data i godzina:
27 kwietnia, godz. 14:00
Stadion:
Stadion Ogniwo Sopot, ul. Jana z Kolna 18, Sopot
Liga:
PLFA II, Grupa Północna
Wstęp wolny

W Trójmieście zapowiada się gorąca sobota, zmierzą się bowiem ekipy, które za punkt honoru stawiają wygraną. Gospodarze -  Sabercats Sopot poprzedni sezon zakończyli na trzeciej pozycji w Grupie Północnej i otarli się o fazę play-off. Wówczas na drodze stanęli im Królewscy Warszawa i Cougars Szczecin. W tym roku sopocianie nie będą walczyli w sezonie zasadniczym z warszawską ekipą, ale nowy rywal – Seahawks Gdynia B może okazać się jeszcze groźniejszy. Pewnie dlatego Sabercats zbroja się po zęby, sięgając po tak doświadczonych zawodników, jak Jeff George Jr - ubiegłoroczny koordynator defensywy mistrzów Polski Topligi. Co prawda nie zagra on jeszcze w najbliższym spotkaniu, ale z pewnością obok przyjaciela – Luke’a Zetazate (trenera i rozgrywającego) będzie stanowił o sile sopockiej drużyny w dalszej części sezonu.

Mocne strony Tygrysów Szablozębnych zauważają także ich najbliżsi rywale. - Z całą pewnością na szczególną uwagę zasługują dobrze rozgrywane screeny (podania za zasłoną) oraz sprawnie czytający defensywę quarterback Sabercats – Luke Zetazate – zauważa Paweł Kaźmierczak, trener Seahawks B. Ponieważ ten kanadyjski zawodnik w 2011 roku grał w żółto-czarnych barwach wydawać się może, że Jastrzębie mają ułatwione zadanie, jeśli chodzi o rozpracowanie przeciwnika. Kaźmierczak jest jednak ostrożny w swoim optymizmie: – Pewne tendencje typowe dla Luke’a są nam znane, ale każdy mądry koordynator zmienia swoje koncepcje. Będziemy czujni.

Gospodarze nie marnowali czasu, przygotowując się do sobotnich derbów. Ostatni wysoko wygrany sparing z Warsaw Werewolves umocnił ducha drużyny i zaostrzył apetyt na zwycięstwo. Czego zatem możemy oczekiwać ze strony Sabercats na najbliższym spotkaniu? - U siebie jeszcze nie przegraliśmy i nie mamy zamiaru. Nie pokazaliśmy w sparingu wszystkich naszych zalet, więc będzie ciekawie. W tym sezonie mierzymy w mistrzostwo PLFA II. W sobotę liczy się tylko wygrana - zapewnia Michał Radelicki, prezes Sabercats Sopot.

Seahawks B w najbliższym spotkaniu mogą odczuwać sporą presję. Patrzy się na nich przez pryzmat zwycięzców futbolu ośmioosobowego i jako zaplecze mistrzów Topligi. Trener Jastrzębi B uspokaja: – Poprzedni sezon wspominamy z dumą, ale to już historia. Ubiegłoroczna recepta na sukces, według której każdy pojedynczy mecz to krok w stronę mistrzostwa, sprawdziła się i tego będziemy się trzymać również teraz. Kierowanie się presją może wszystko niepotrzebnie skomplikować. Obecność w składzie Jastrzębi tak doświadczonych graczy jak Lev Davydovsky czy Jakub Sawicki, którzy swoją wiedzą i opanowaniem wprowadzają na właściwe tory mniej doświadczonych graczy, z pewnością ułatwi drogę ku zwycięstwom. Zaczynający swoją przygodę w rozgrywkach jedenastoosobowych Seahawks B, będą starali się dorównać klubowym kolegom z Topligi, których zwycięska passa trwa już od czternastu spotkań. Jeśli wykorzystają potencjał i doświadczenie zdobyte podczas wspólnych treningów, zaczną własną serię.

Gospodarze sobotniego spotkania zapewniają, że na kibiców czekają liczne atrakcje. Wśród nich:
- występ cheerleaderek SaberKittens,
- występ Tricking Sabercats,
- w przerwie meczu konkursy z nagrodami,
- dla najmłodszych tor z przeszkodami.

Każdy kibic otrzyma ulotkę z ABC futbolu (zasady futbolu amerykańskiego w pigułce).

 

Crusaders Warszawa - Królewscy Warszawa

Gospodarz: Crusaders Warszawa (0-0)
Gość: Królewscy Warszawa (0-0)
Data i godzina: 27 kwietnia, godz. 18:30
Stadion: Bemowski Ośrodek Piłki Nożnej, ul. Obrońców Tobruku 11, Warszawa
Liga: PLFA II, Grupa Centralna
Bilety: 5 zł, karnet na trzy spotkania - 15 zł

Crusaders Warszawa - beniaminek PLFA już na początku rozgrywek zostanie rzucony na głęboką wodę. Ich najbliżsi przeciwnicy - Królewscy - w sezonie 2012 przebojem weszli do fazy play-off, gdzie ulegli późniejszym mistrzom PLFA II - ekipie Tychy Falcons. Taki niedosyt wyraźnie napędza królewską machinę: - Zeszły rok to już historia. Wiele czynników wpłynęło na niepowodzenie w półfinałowym spotkaniu, ale nic bardziej nie motywuje do ciężkiej pracy jak porażki. Wracamy silniejsi fizycznie jako jednostki i psychicznie jako drużyna – zapewnia Osman Hózman-Mirza-Sulkiewicz, wiceprezes Królewskich. Fani futbolu amerykańskiego w wydaniu drugoligowym mają w pamięci wysokie zdobycze punktowe, idące w parze ze świetną obroną (w czterech z sześciu spotkań sezonu zasadniczego Królewscy nie oddali punktu). Tym razem ma być podobnie. - Myślę, że tak, jak rok temu tak i teraz formacja obrony będzie naszym silnym punktem. Nie można zapomnieć także o rozgrywającym i kapitanie - Karolu Żaku, który wciąż robi niesamowite postępy i na pewno będzie w tym sezonie czołową postacią PLFA II - stwierdza Hózman-Mirza-Sulkiewicz.

Jaką broń mają przeciw takim rywalom Krzyżowcy? - Siłą Crusaders Warszawa jest zaangażowanie i entuzjazm każdego zawodnika. W naszej grze stawiamy na szybkość. Rozwiązania testowane przed sezonem zostały doszlifowane i cały zespół działa teraz jak dobrze naoliwiona maszyna. Największym zagrożeniem będą nasze słabości i błędy. Jeżeli ograniczymy ich liczbę w każdej  formacji, to możemy być pewni sukcesu w nadchodzącym sezonie 2013 - przekonuje Kamil Michałowski, rzecznik prasowy Crusaders.

Analizując mecze sparingowe z Angels Toruń i Kraków Kings można zaryzykować stwierdzenie, że przed Krzyżowcami jeszcze wiele pracy w osiągnięciu wymarzonego celu. Pamiętać jednak należy, że to dopiero początek futbolowej krucjaty warszawskiej drużyny, która pod czujnym okiem Miguela Oquendo realizuje myśl - „najlepsi zawodnicy nie rodzą się wielcy, tylko osiągają wielkość ciężką pracą”. W spotkaniu z Królewskimi na pewno łatwo nie będzie, ale Michałowski zapewnia, że gospodarze nastawieni są na twardą, męska grę i walkę do ostatniego gwizdka.

Broncos Sucha Beskidzka - Saints Częstochowa

Gospodarz: Broncos Sucha Beskidzka (0-0)
Gość: Saints Częstochowa (0-0)
Data i godzina: 28 kwietnia, godz. 14:00
Stadion: Stadion „CERES” ul. Spółdzielców 1, Sucha Beskidzka
Liga: PLFA II, Grupa Południowa
Bilety: 4 zł, dla osób poniżej 16 lat wstęp wolny

Saints Częstochowa mają za sobą bardzo emocjonujący sezon. Choć w czterech z sześciu meczów wygrali, na drodze do play-off stanęły im Diabły Wrocław. W tym roku częstochowianie zapewniają, że będzie inaczej. Pierwszym krokiem w stronę mistrzostwa PLFA II ma być mecz z Broncos Sucha Beskidzka a zwycięstwo zapewnić ma m.in. nowy trener - Albert Hesskew. - Oprócz wielkiej wiedzy i doświadczenia wniósł w nasz zespół nową etykę pracy i szacunek dla tego sportu. Od strony sportowej zmieniło się jeszcze więcej - roszady na pozycjach, zmiana systemu gry ofensywnej. To wszystko wzmocniło zespół - stwierdza Kuba Brzeski, rozgrywający Świętych.

Według trenera obrony Saints - Bartłomieja Aulaka mocną stroną częstochowian ma być także szeroka kadra z wieloma perspektywicznymi i cennymi graczami, którą zasilił m.in. Stephen Edworthy, były reprezentant Kraków Tigers. Ten doświadczony zawodnik formacji defensywnej może stanowić nie lada zagrożenie dla ataku Broncos. - Nowe "twarze" Świętych to solidne i sumienne osoby. Osobiście widzę w każdym z nich potencjał i myślę, że mogą sporo namieszać w obecnym sezonie. Pamiętajmy jednak, iż futbol to sport drużynowy. Jesteśmy tak mocni, jak mocne jest najsłabsze ogniwo - komentuje zmiany w klubie Piotr Mróz, prezes Saints.

Ze względu na bogatsze doświadczenie częstochowianie stawiani są jako faworyci w niedzielnym spotkaniu. Jednak nauczeni poprzednim sezonem goście nie dają się ponieść emocjom. - W ubiegłym roku po wygranych pierwszych meczach zgubiła nas zbytnia pewność siebie. To nas nauczyło pokory i podchodzenia do każdego spotkania jak do tego ostatniego i najważniejszego w sezonie. I tak traktujemy mecz z Broncos. Nie lekceważymy żadnego z naszych przeciwników i damy z siebie wszystko - zapewnia Brzeski.

Dla gospodarzy najbliższe spotkanie to spory krok w rozwoju klubu, ale też duże wyzwanie. Przejście z systemu ośmioosobowego na „jedenastki” może przysparzać problemów, zwłaszcza w rywalizacji z dużo bardziej doświadczonymi drużynami. O to nie martwi się jednak Robert Drobny, prezes Broncos: - Od dawna ćwiczymy w składach 11-osobowych. Rozegraliśmy również w tej formule sparing z Kraków Kings. Choć rzeczywiście Saints to doświadczona drużyna, my także już sporo przeszliśmy. Nie obawiamy się konfrontacji. Myślę, że będzie to twardy i ciekawy pojedynek.

Jak słusznie zauważa rozgrywający Świętych: - Broncos są młodym zespołem, ale właśnie to jest ich największym atutem. W zeszłym sezonie Tytani Lublin udowodnili, że beniaminek ma szanse walczyć z każdym i wygrać. Za nami przemawia doświadczenie. Myślę, że jesteśmy dobrze przygotowani do zmierzenia się z każdym typem gry. Resztę tradycyjnie zweryfikuje boisko.


Warsaw Werewolves  - Warsaw Spartans B

Gospodarz: Warsaw Werewolves (0-0)
Gość: Warsaw Spartans B (0-0)
Data i godzina: 28 kwietnia, godz. 14:00
Stadion: AWF ul. Marymoncka 34, Warszawa
Liga: PLFA II, Grupa Centralna
Bilety: 5 PLN

Wilkołaki nie mogą zaliczyć poprzedniego roku do udanych. Jedna, niska wygrana z Olsztyn Lakers na pewno nie usatysfakcjonowała graczy. Nowy sezon ma otworzyć możliwości na poprawę wizerunku i osiągnięcie lepszych rezultatów. Jednak ostatni sparing z Sabercats Sopot, w którym drużyna z Trójmiasta rozgromiła warszawian, mógł popsuć nastroje przed niedzielną konfrontacją z debiutującymi w PLFA II Warsaw Spartans B. Jakie plany mają gospodarze na pojedynek ze Spartanami? W obozie Werewolves grobowa cisza. Żadnych komentarzy przed najbliższym meczem - wygląda na to, że Wilkołaki stawiają na zaskoczenie.

Pomimo niekorzystnych dla gospodarzy statystyk Spartanie z dystansem oceniają sytuację. - Poprzednie sezony nie były zbyt obfite w zwycięstwa dla naszych rywali. I to wbrew pozorom jest bardzo niekomfortowe. Z jednej strony wprowadza ułudę łatwego meczu, z drugiej jednak musimy pamiętać, że ilość odbytych spotkań daje przeciwnikom bardzo silną broń - zespołowe doświadczenie. Oni już są drużyną, my się nią dopiero musimy stać - zauważa Maciej Pobudkiewicz, wiceprezes Warsaw Spartans.

Goście stawiają w niedzielnej rywalizacji na mieszankę składu z rozgrywek PLFA 8 i debiutujących zawodników. - Nasze mocne strony to przede wszystkim doświadczona kadra trenerska. Liczymy również, że wspólne treningi ze składem topligowym przygotowały graczy na twardą walkę z każdym przeciwnikiem - stwierdza Pobudkiewicz. Zespół Spartans A ma za sobą trudne pojedynki, z których jak na razie schodzi na tarczy. Zawodnicy drugoligowi mają nadzieję, że ich mecz z Wilkołakami odbuduje nieco podłamane morale wojowniczych warszawian. - Będziemy chcieli wszystkim udowodnić, że Spartanie potrafią i mogą wygrywać. To wpłynie pozytywnie na ducha spartańskiego w obu ligach a gracze z PLFA II wniosą spokój w szeregi bardziej doświadczonych kolegów i znów pokażą im radość z futbolu - optymistycznie zakłada wiceprezes Spartans.