Z ostatniej chwili:
 

Popularyzacja gry i jej pierwsze gwiazdy

Opublikowano dnia: 2 paź 2012 | Komentarze: 0

Zmiany jakich dokonał Walter Camp wraz z innymi popularyzatorami futbolu, doprowadziły do tego, że coraz więcej szkół wyższych zaczęło się interesować tą grą. Spowodowało to wzrost popularności, także wśród widowni. Mecze „Big Three” przyciągały mnóstwo kibiców. Mecz Yale:Harvard, rozegrany w 1883 r. w Nowym Jorku, oglądała rekordowa, jak na tamte czasy, liczba 10 tysięcy fanów. Cztery lata później już 24 tysiące, a 8 lat później 40 tysięcy osób było świadkami rozgrywki pomiędzy uczelniami Yale i Princeton na boisku Polo Grounds.

Futbol, mimo coraz większej popularności, poddawany był także krytyce z powodu swojej brutalności, ale temat ten poruszę w następnym rozdziale.

Wracając do głównego tematu, czyli dalszego rozwoju gry, można zauważyć rozwój sprzętu sportowego. Każda drużyna miała tu swój udział, raz po raz pokazując coś nowego. W 1887 roku Princeton (Tigers- potoczna nazwa drużyny Uniwersytetu Princeton wzięła się od pasiastych strojów) zaprezentowało obcisłą, płócienną, wiązaną bluzę zwaną „smock”, która utrudniała przeciwnikowi blokowanie i zatrzymywanie zawodnika. „Moleskin” były to spodnie, które wraz z wyżej wymienioną bluzą oraz „korkami” użytymi pierwszy raz przez drużynę Yale w 1890 r. stały się podstawowym ubiorem wszystkich zawodników. Tigers w 1891 r. jako pierwsi zaczęli używać kasków ochronnych.
Taktyka tak samo jak i gra, sprzęt, przepisy rozwijała się równie szybko. Przykładem może być taktyka „guarding” - polegająca na tym, że wraz z zawodnikiem biegnącym z piłką, w celu ochrony, poruszało się dwóch zawodników jeden z prawej a drugi z lewej strony. Nie mogli oni biec przed graczem z piłką, żeby nie naruszyć zasady spalonego (została w niedługim czasie zniesiona). Zagranie w ataku „guarding” zostało użyte pierwszy raz przez Princeton w meczu z Harvard'em 1879 r.

Oczywiście wraz z rozwojem gry i jej popularności zaczęto doceniać umiejętności zawodników, ich zaangażowanie i poświęcenie. Kibice mieli swoich ulubionych lub znienawidzonych graczy, a najlepsi z drużyny byli uważani za jej gwiazdy.

Każda uczelnia miała zawodników, których zazdrościły jej inne uczelnie.

Princeton mieli w swoich szeregach Alexandra Moffat'a (potrafił zdobyć bramkę z 65-70 jardów) i Henry G. Lamar'a (niesamowity sprinter), którzy gwarantowali widzom niesamowite wrażenia, a swojej drużynie zwycięstwa.

W meczu o mistrzostwo w 1885 r. pomiędzy Princeton i Yale (miało wtedy 47 zwycięstw z rzędu), brutalna gra Tigers i 90 jardowy bieg Lamar'a zakończony przyłożeniem, pozwoliły im na zwycięstwo 6:5, a kropkę nad i postawił Richard M. Hodgo.

W meczu Yale (Ellis - potoczna nazwa drużyny football’owej Uniwersytetu Yale) kontra Wesleyan, który odbył się 5 listopada 1884r., jaśniej zaświeciła gwiazda Wyllys'a Terry, który w tym meczu przebiegł 115 jardów i zdobył przyłożenie. Jest to rekord, który najprawdopodobniej nigdy nie zostanie pobity. Boisko wtedy miało 110 jardów (zaczął bieg 5 jardów za swoją linią punktową), a teraz ma długość 100 jardów.

Drugą gwiazdą tej drużyny był William H. (Pa) Corbin, kapitan drużyny w sezonie 1888 r., z którą wygrał 14 meczy (704 punkty), a żadnemu przeciwnikowi nie udało się zdobyć choćby jednego punktu w pojedynkach z Yale. William zasłynął także z zagrania, gdyż podczas wznowienia kopał piłkę do przodu, zamiast podać do tyłu jak większość drużyn, i zanim się przeciwnik zorientował, przechwytywał piłkę i zaczynał biec do ataku.

Wprowadzenie w 1888 r. zasady, która pozwoliła na blokowanie/przytrzymywanie poniżej talii spowodowało, że dotychczasowy (1876-1888) sposób gry, polegający w głównej mierze na zdobywaniu przewagi/punktów przez bieganie z piłką, musiał ulec zmianie, gdyż nowa zasada umożliwiała łatwiejsze zatrzymywanie biegnącego z piłką. Zaczęto zdobywać teren/przewagę, kolejne dziesięć jardów przez rozbijanie, przepychanie, przedzieranie się przez linię obrony przeciwnika. Zawodnicy ataku ustawiali się blisko, ramię przy ramieniu i starali się w ten sposób przedrzeć przez obronę, nie tracąc piłki, czasem nawet popychając i niemal niosąc własnego zawodnika z piłką.

Z tej nowej formacji powstało wiele wariantów ataku jak wedge - „klin” i żółw - „turtleback”, które praktycznie były podobne, gdyż w obydwu przypadkach zawodnik z piłką był otoczony przez resztę kolegów, którzy za wszelką cenę nie dopuszczali do tego, aby stracił on piłkę lub został powalony na ziemię.

W przypadku klina zawodnicy ustawieni byli w „V” (V-trick), a w przypadku „żółwia” otaczali go. „V-trick” używano zazwyczaj przy wznowieniu, piłka była zagrywana do tyłu i znikała w środku ustawionego „V”, atakujący przepychali się do przodu. Zagrywki te szybko weszły do powszechnego użytku.

Maksimum możliwości z tej zagrywki wydobyła drużyna Harvard'u, modyfikując ją w „latający klin” - „flying wedge”. Modyfikacja (wykorzystująca pomysł L. F. Delad'a) polegała na tym, że wprowadzono klin w ruch przed zagraniem piłki, co doprowadziło do tego, iż rozpędzeni zawodnicy ustawieni  w „V” wpadali na obrońców przeciwników, czyniąc spustoszenie w ich szeregach.

Po długotrwałych przygotowaniach Harvard wykorzystał po raz pierwszy to zagranie w meczu Yale – Harvard (1892 r.) Ta taktyka ataku okazała się sensacją w football'owym świecie. W następnym sezonie wszystkie liczące się drużyny korzystały z tej zagrywki. Ze względu  na  brutalność i kontuzje zakazano po sezonie 1893r. używania jakiejkolwiek jej modyfikacji.

W latach dziewięćdziesiątych XIX wieku futbol przekształcił się w typowo siłową i brutalną grę, polegającą na przepychaniu i blokowaniu przeciwnika. Zawodnicy częściej kopali siebie niż piłkę co można podsumować idealnie pasującym tutaj cytatem pewnego nieznanego Anglika, który oglądając mecz footballu amerykańskiego stwierdził humorystycznie:
„Gra ta (football) jest całkiem odmienna od piłki nożnej i rugby. W piłce nożnej kopie się piłkę, w rugby kopiesz przeciwnika jak już nie możesz kopnąć piłki, a w football'u amerykańskim kopiesz przeciwnika”.

Cytat ten ciekawie oddaje różnice między tymi trzema grami i sprytnie ukazuje prawdziwą brutalność rozgrywek, której przykładem może być mecz Yale - Penn State(1893 r.), kiedy to jedenastu zawodników Ellis zostało zniesionych z boiska z powodu kontuzji. Harvard przestał rozgrywać mecze z Yale po meczu 1894r., a drużyny ARMY (potoczna nazwa drużyny football’owej Akademii Wojskowej Stanów Zjednoczonych) i NAVY (potoczna nazwa drużyny football’owej Akademii Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych) zawiesiły rozgrywki pomiędzy sobą.

Walka, zaangażowanie i determinacja zawodników rekompensowała brutalność i ostrość gry, która powodowała pewne zniechęcenie do oglądania takiego widowiska. Zawodnicy dawali z siebie na boisku wszystko, zostawiając na nim pot, krew i całe serce. Zróżnicowanie indywidualnych umiejętności, czy poziomu drużyn dawało lepszym graczom możliwość pokazania swoich ponadprzeciętnych umiejętności na tle innych zawodników, co z kolei dawało możliwość zaprezentowania kolejnych wschodzących gwiazd, początków ery football'owej manii w USA.

Wracając do prezentacji ważnych zawodników tamtej ery, chciałbym opisać William'a Walter'a Heffelfinger'a, dołączył on do drużyny Yale w 1888 roku. Był na tamte czasy potężnym obrońcą (6 stóp i 2 cale).Walter Camp powiedział o nim: „Był najszybszym dużym człowiekiem jakiego widziałem”. William potrafił, jako gracz obrony, rozbić defensywę przeciwnika i zdobyć decydujące punkty w meczu, został zapamiętany jako „One – Man ARMY”. Powalał widzów na kolana swoimi zagraniami w obronie i ataku. W czasach, gdy gra była ostra a zawodnicy często schodzili z boiska kontuzjowani, on rozegrał w okresie czterech lat pięćdziesiąt dwa mecze ( 2x90 minut w tygodniu). Został wybrany do drużyny All-America (Walter Camp wybierał w latach 1889-1896 r. drużynę złożoną z najlepszych zawodników a od 1897 do 1924 r. wybierał pierwszą, drugą i trzecią taką jedenastkę.) trzykrotnie.

Brutalny, ale tylko na boisku, poza nim dobrze wychowany, spokojny, gentleman. Po ukończeniu studiów grał w amatorskich klubach a także radził sobie jako trener. Nawet w podeszłym wieku w meczach towarzyskich lub charytatywnych ogrywał niejednego młodzieniaszka.

Kolejnym wartym uwagi zawodnikiem jest Marshal (Ma) Newell, od 1890 reprezentował Harvard. Szybki i silny gracz, o którym można  powiedzieć, że był w każdym miejscu boiska. Naturalny lider drużyny, zawsze grający w duchu sportowej rywalizacji, za co był podziwiany przez przeciwników, a prasa nazywała go „Perfect Player”.


Frank A. Hinkley zawodnik Yale, był jednym z najtwardszych obrońców, żaden skrzydłowy nie był w stanie zdobyć choćby centymetra boiska, którego bronił, zawsze potrafił znaleźć sposób na powstrzymanie atakującego. Nazwany przez prasę „Living Flame”. Grał w football wbrew zaleceniom lekarzy. Tylko raz poznał gorycz porażki, gdy Princeton pokonało Yale w 1893 roku.

Zawodnikiem, o którym także można wspomnieć, pisząc o gwiazdach końca XIX wieku, jest Tom Shevlin końcowy obrońca Yale, trzykrotnie wybrany do All America w latach 1902-04.

Truxton Hare (Penn State) i Gordon Brown (Yale) , obaj pochodzili z bogatych rodzin, osiągali znakomite wyniki w nauce i na boisku, obaj byli sportowcami gentlemen'ami. Nigdy nie spotkali się na boisku (Yale i Penn State nie rozgrywały między sobą meczy w football w latach 1893-1925).

Hare przez Waltera Camp'a określany był jedynym zawodnikiem, który dostałby się do All-America na każdą pozycję. Miał szeroki wachlarz umiejętności w obronie i w ataku, dwukrotnie wybrany na kapitana drużyny.
Gordon Brown – został wyróżniony z powodu niesamowitego wpływu na drużynę, nie uginania się pod presją i brania na siebie ciężaru gry w sytuacjach kryzysowych. Pod jego przewodnictwem (kapitan drużyny w 1900 r.) Yale miała jedną z najwybitniejszych jedenastek w historii.

Kończąc, chciałem nadmienić o najbardziej futbolowej rodzinie tamtych czasów. Sześciu braci z rodziny Poe reprezentowało w różnych latach drużynę Princeton.

Edgar Allen Poe wyróżniony All-America jako rozgrywający w 1889 i Artur w 1899 byli prawdopodobnie najlepszymi reprezentantami swojej rodziny, której football'ową historię zapoczątkował w 1880 r. Johson Poe, a zakończył w 1902 r. Gresham Poe.

Pod koniec stulecia gra ciągle była zdominowana przez „Wielką Trójkę” i Uniwersytet Penn State, który w latach 90 XIX coraz bardziej liczył się w futbolowej hierarchii.



Football docierał dalej w głąb kraju, do czego bezpośrednio przyczynili się zawodnicy, którzy po ukończeniu studiów szybko zostawali trenerami lub doradcami, ucząc gry często w college'ach gdzie nigdy wcześniej nie widziano tej gry.

Część 1.: początki "starożytnego" futbolu
Część 2.: Football - piłka kopana - dociera do USA
Część 3.: Pierwsze zasady. Koniec dominacji nożnej
Część 4.: Innowacje i rewolucje Waltera Campa

 

Sonda

Która drużyna zajmie ostatnie miejsce premiowane awansem do play-offs?