Z ostatniej chwili:
 

Początki "starożytnego" futbolu

Opublikowano dnia: 30 sie 2012 | Komentarze: 0

Z pewnością nikt nie może powiedzieć, gdzie i kiedy po raz pierwszy zagrano w football. Wiadomym jest, że początki tej gry sięgają czasów antycznych, kiedy to popularyzowano wiele jej odmian, które pojawiały się w różnych miejscach świata.

Na długo przed narodzinami Chrystusa, Grecy grali piłkę na boisku ograniczonym liniami bocznymi, z linią środkową i liniami bramkowymi. Chińczycy i Rzymianie także uprawiali tę grę (300 p.n.e. – 500 n.e.). W tym samym czasie wiele dzikich plemion, pozbawionych kontaktów z cywilizacją tamtych czasów, grało w swoje odmiany football'u. Byli to między innymi Maorysi z Nowej Zelandii, Polinezyjczycy z południowego Pacyfiku, Eskimosi zamieszkujący Grenlandię czy Celtowie.

Analizując historię, można stwierdzić, że gdziekolwiek football uprawiano, podstawową zasadą gry było, aby przedostać się z piłką na linię bramkową przeciwnika i tak zostało po dzień dzisiejszy.

Harpaston – gra, od której najprawdopodobniej wszystko się zaczęło, wywodzi się ze starożytnej Grecji. Dwie przeciwne drużyny spotykały się na prostokątnym boisku i poprzez kopanie, podawanie i noszenie piłki starały się przenieść ją przez linię bramkową przeciwnika w celu zdobycia punktu. Dostrzegamy tu elementy z dzisiejszego rugby, piłki nożnej czy właściwego futbolu amerykańskiego.

Tysiące mil/kilometrów od greckich boisk, w tym samym czasie, w zielonej Grenlandii grano w eskimoską wersję Harpaston/Harpastum,

Hans Egede luteranin, (norweski misjonarz), przebywał na Grenlandii piętnaście lat od roku 1771 z misją założenia kolonii  i szerzenia chrześcijaństwa, dzięki funduszom króla duńskiego Fryderyka IV. W swojej książce „Det gamle Gronlandi nye Perlustration” przetłumaczonej na język angielski jako „A Description of Greenland”, co oznacza w  języku polskim „Opis Grenlandii”  zawarł między innymi opis dwóch rodzajów gier (które rozwijały się na tamtych ziemiach od wieków), a sformułował to tak:
„(...) Gra w piłkę jest ich (Eskimosów, Grenlandczyków) najbardziej popularną rozrywką, którą uprawiają na dwa różne sposoby.
(…) Pierwszy, w którym dzielą się na dwie połowy; pierwsza połowa graczy rzuca piłkę i podaje między sobą, a druga stara się ją od nich odebrać (....).

(....) Drugi sposób/styl jest bardziej podobny do foot-ball'u. Zawodnicy zaznaczają dwie bariery (prawdopodobnie chodziło o linie bramkowe lub bramki) w odległości od siebie 300-400 stóp (91-100metrów), później dzielą się na dwie połowy (drużyny), spotykają się w punkcie startowym, którym jest linia środkowa boiska. Piłka zostaje rzucona na ziemię. Zawodnicy pchają się i walczą  o to, kto zdobędzie piłkę i będzie mógł ją kopnąć w kierunku bariery (bramki, linii bramkowej/punktowej). Ten (drużyna), który jest najsprawniejszy i dostanie się pierwszy pod bramkę, wygrywa mecz...”.

Z opisu Hans'a Egede tej eskimoskiej gry wynika, że ta eskimoska gra nie różniła się aż tak bardzo od dzisiejszej piłki nożnej, ponieważ bieganie z piłką było zabronione, były dwie drużyny, dwie bramki, linia środkowa i stumetrowe prostokątne pole gry. Egede w swoich opisach porównywał ją do norweskiego “foot-ball'u”, który uważa za jednego z przodków piłki nożnej.

Eskimosi pod każdym względem przewyższali Rzymian w organizacji gry, chociaż ci ostatni grali w piłkę, nauczywszy się jej od Greków po tym, jak podbili ich państwo w 146 r. przed Chrystusem.
Grali oni w grecki Harpaston, ale ich wymowa i pisownia tej nazwy była trochę inna i stąd powstała szerzej znana rzymska nazwa Harpastum.

Jest bardzo prawdopodobne, że rzymskie legiony, które zagarnęły całą Europę i dokonały inwazji na Brytanię „niosąc” tę grę ze sobą, rozpowszechniły ją. Gra była bardzo popularna, pomimo że rzymska odmiana była dość brutalna, przeciwnika można było powalić i walczyć z nim, stosować chwyty duszące i obezwładniające. Zespoły liczyły od 5 do 27 osób, kontuzje i urazy były na porządku dziennym. Piłka była zrobiona z pęcherza lub skóry zwierzęcej wypełnionej trawą lub szmatami. Legendy głoszą, że legioniści Cezara grywali także głowami pokonanych Galów.

Wybitny rzymski lekarz i anatom greckiego pochodzenia Galeon – Claudius Galenus (ok. 130-200 n.e.) uważał, że gra ta świetnie wpływa na sprawność.

Od początku ery chrześcijańskiej aż po średniowiecze football w całej Europie był uprawiany w wielu różnych wersjach. Można powiedzieć, że ewaluował z krwawej potyczki tłumu, który niezbyt zwracał uwagę na to, co się dzieje z piłką na pełną stylu i wzniosłości uroczystość, widowisko, które Włosi nazywali CALCIO.

CALCIO było elegancką i dystyngowaną odmianą “piłki kopanej”. Dwudziestu siedmiu zawodników, ustawionych po obu stronach w symetrycznych pozycjach względem siebie, kopało piłkę w przód i w tył. Na ogół rozgrywka miała miejsce na placach głównych miasta czy też zamkowych (aby dystyngowane damy i szlachetnie urodzeni mieli lepszy widok i sposobność dopingowania gentelman'ów żołnierzy i reszty zawodników).

Hrabia Giovani Bardi napisał, iż w tej grze jest więcej pompy i dostojności niż prawdziwej akcji, a wydarzenia na boisku nie utrudniały zaśnięcia.

Natomiast w tym samym czasie w Anglii, piłka kopana określana była mianem “futeball”. Tak wtedy wymawiano to słowo. Ta gra była zupełnie inna, nie było w niej książąt, gentelman'ów ani szlachetnie urodzonych. A uprawianie tak nisko klasowego sportu, jeśli można tak określić wydarzenia, które miały miejsce w czasie “gry”, było hańbą. Była to bowiem bitwa pomiędzy dwiema masami ludzi.

Nadmienić chciałem, że uprawianie gier „piłkarskich” w średniowiecznej Anglii było często zakazywane zarówno przez władze świeckie jak i duchowne, a sankcje spadały na graczy nawet w czasach nowożytnych.

Shrove Tuesday, znany w Polsce jako Tłusty Czwartek, był wielkim dniem dla farmerów, rolników, kupców itp. Wszyscy porzucali pracę, interesy, by włączyć się do gry (miasto kontra sąsiednie miasto; gracze przeważnie rolnicy, duchowni, służba itp.). Spotykali się w drodze pomiędzy dwoma miejscami (miastami). Piłką był nadmuchany świński pęcherz, który rzucano na ziemię i chaos i szaleństwo rozpoczynało się. Każda ze stron starała się przenieść piłkę na rynek przeciwnego miasta w celu zwycięstwa. Gra toczyła się kilka godzin aż do zmroku, który ją kończył. Obie ze stron były wtedy daleko od własnych miast.

Druga wersja “gry w piłkę”, gdzie boiskiem były ulice i place miast, polegała na tym, iż strony spotykały się przeważnie na rogach lub skrzyżowaniach ulic. Widząc to, mieszkańcy pośpiesznie chowali się w domach, zamykając wszystko co się da (od drzwi po okiennice).

Gdziekolwiek bowiem grano (czy to w mieście czy w otwartej przestrzeni angielskich pól i łąk) były to rozgrywki brutalne i krwawe od początku do końca trwania gry. Zawodnicy doznawali wielu obrażeń od siniaków przez rozcięcia, po złamania i inne poważne kontuzje. Graczom to nie przeszkadzało. Oni kochali tę grę.

W 1583 r. Filip Stubbs dokonał opisu piłki kopanej, w którym protestował przeciwko regularnym bójkom i brutalności, przelewowi krwi i urazowości podczas tych rozgrywek. Dochodziło do zmiażdżeń, skręceń karków, złamań kończyn, pęknięć czaszki, uszkodzeń lub wypadnięć oczu a nawet do śmierci. Jak widać, jego purytański umysł postrzegał tę grę za zbyt brutalną, ale po części miał rację, gdyż z całą pewnością była ona okrutna a czasami śmiertelna.

Jak każda, także i ta gra zaczęła się rozwijać. Pewne jej zasady został spisane powodując większą kontrolę wydarzeń na “boisku”. Przewracanie, przygniatanie, duszenie, kopanie przeciwników jak i inne formy “chaosu” (jak to w tych czasach określano) były zabronione. Powoli wychodziła ona z wąskich ulic i podejrzanych placów w bardziej odpowiednie miejsca. Konsekwentnie doprowadziło to do wzrostu jej popularności.

Sto lat później po wypowiedzi Filipa Stubbs'a, football był widoczny w każdym zakątku Anglii i nawet kościół anglikański poddał się tej modzie.

Jednym z wielkich propagatorów football'u był miłośnik sportu, monarcha Anglii i Szkocji, Karol II Stuart (Charles II 1660-1685). Stworzył on i utrzymywał własną drużynę, a także grywał jako jej członek sparingi np. z drużyną “Duke of Albermarle's”, dzięki czemu  football dotarł do wyższych sfer.

Królewska aprobata z 1661 r. wyniosła football do rangi głównego sportu szkół średnich, między innymi w miejscowościach: Harrow, Eton, Westminster, Winchester czy Rugby. Przepisy w każdej z nich były nieco odmienne w głównej mierze wpływała na to lokalizacja szkoły oraz wielkość obszaru przeznaczonego do grania. W zależności od wielkości placu, liczba graczy mogła być od jedenastu na wąskich i krótkich boiskach (Westminster), do 50 po jednej stronie na długich i szerokich. Taka sama zależność miała miejsce w samej grze, gdyż na krótkich i wąskich placach gra oparta była w dużej mierze na krótkich kopnięciach i małej ilości biegania, a na dużych  placach bazowano na częstym bieganiu i długich kopnięciach.

Z pewnymi wyjątkami,  jak chociażby zasada „heeling” czyli zatrzymywanie piłki lecącej w powietrzu przez jej złapanie, gra ta polegała w głównej mierze na kopaniu piłki w celu zdobycia przewagi - punktów (bramek). Nikt nie mógł przemieszczać się z piłką trzymaną w dłoniach. Była to jedyna pewna/spisana zasada obowiązująca wszystkie szkoły. Nikt nie odważył się jej złamać przez kilka pokoleń

Na boisku zwanym Old Bigside, szkoły w Rugby, historia “piłki kopanej” zmieniła swój bieg. Tu dokonał się przełom.
W listopadzie 1823 r. wspomniana wyżej główna/honorowa zasada o nie bieganiu z piłką niesioną w rękach, została złamana.

Stało się to za sprawą Williama Webb Ellis'a, który podczas gry na boisku Old Bigside w Rugby, chwycił piłkę w ręce i zaczął z nią biec w kierunku bramki przeciwnika.

Na moment wszyscy na boisku, oprócz niego zamarli, po chwili jednak zaczęli go ścigać i próbowali zatrzymać. William robiąc uniki, odpychając ich i biegnąc charakterystycznie z jedną ręką wyprostowaną do przodu, by odepchnąć atakujących, drugą trzymając piłkę, przebiegł przez linię bramkową. Zdobył swoje pierwsze przyłożenie (touchdown), które oczywiście nie liczyło się do końcowego wyniku gry. Wpłynęło to na późniejszy cały charakter gry. Doprowadziło to do narodzin futbolu amerykańskiego.

Owego listopadowego popołudnia 1823 r. nie był on bohaterem. Został skrytykowany za załamanie przepisów. Niektórzy zawodnicy zdali sobie sprawę z tego, że większą, przyjemność i możliwości daje im bieganie z piłką niż tylko jej kopanie.

Spróbowano grać w ten sposób, co spowodowało wyłonienie się tej wersji football'u, o którego rozwoju została napisana ta praca. Później inne szkoły zaczęły testować tę odmianę, którą szybko polubiono i nazwano rugby football lub “rugger”. Nie znaczy to, że przestano grać w piłkę kopaną, wręcz przeciwnie, wielu zawodników zostało przy pierwotnej wersji bez możliwości biegania z piłką w rękach, którą uważano za prawdziwy, oryginalny football.
W końcu te dwie dyscypliny football – piłka nożna i football jako rugby football zyskały sobie fanów na uniwersytetach i tam zaczęły się rozwijać i kształtować (Cambridge, Oxford).

Z prawdziwością powyższej opowieści o William'ie Webb'ie Ellis'ie można się zgadzać lub nie. Wielu autorów jest jej zwolennikiem inni, wręcz przeciwnie, uważają, że to legenda. Chcąc być obiektywnym w tej kwestii, przytaczam także cytat, który sugeruje naturalny rozwój gry a miejscowość Rugby dała nazwę tej grze:
„Powszechne przekonanie, wyryte na tablicy pamiątkowej Uczelni w Rugby, że w 1823 roku jeden z uczniów William Webb Ellis chwycił piłkę i zaczął z nią biec, tym samym tworząc sztukę gry w Rugby, jest mitem stworzonym w 1895 roku przez stowarzyszenie "old boys", którzy nie popierali stwierdzenia o pochodzeniu tej gry. Niemniej jednak jest prawdą, że pomiędzy latami 20-tymi, a 40-tymi XIX wieku, tym co cechowało grę w Rugby, było raczej chwytanie i bieganie z piłką, niż kopanie jej tuż po złapajniu. Jednakże większość szkół nalegała, że jeśli piłka została już złapana, to zawodnik musi ją kopnąć. Dlatego też, zezwalając na bieganie z piłką, szkoła w Rugby stała się osobliwością/indywidualnością i zapoczątkowała nazwę tej gry.”

Co do Williama Webb Ellisa, który dokonał owego przełomu i wprowadził grę na drogę nowych możliwości, skończył collage, później Oxford i został rektorem Church of Saint Clement Dane's  w Londynie. 24 stycznia 1872 roku zmarł w wieku 66 lat. Jego imię i dokonania upamiętnia pamiątkowa tablica w Rugby z inskrypcjami:

 TABLICA TA
UPAMIĘTNIA CZYN
WILLIAMA WEBB ELLIS'A,
KTÓRY Z POZYTYWNYM SKUTKIEM ZIGNOROWAŁ/ZŁAMAŁ ZASADY FOOTBALL'U
OBOWIĄZUJĄCE W TAMTYCH CZASACH.
PIERWSZY ZŁAPAŁ PIŁKĘ I POBIEGŁ Z NIĄ W RĘKACH/RAMIONACH
DAJĄC WYRAŹNY POCZĄTEK PRZYSZŁEJ GRY
RUGBY 1823

Jest to moje wolne tłumaczenie z oryginalnej tablicy.

W grudniu 1863 r. zostało uformowane w Londynie Stowarzyszenie Piłki Nożnej „The London Football Assocation”, zrzeszające “kopaczy piłki”. Słowo “soccer” zostało utworzone od "Assoc" z nazwy powyższego stowarzyszenia. W USA i kilku innych krajach tak określa się piłkę nożną. W Europie i większości świata przyjęto nazwę football, który w USA jest zupełnie inną grą.

W 1871 na londyńskim zebraniu siedemnastu amatorskich klubów założyło własną organizację “Rugby Football Union” czyli Związek Rugby. Rok później, rozegrano pierwszy oficjalny mecz w rugby football pomiędzy uniwersytetami Oxford i Cambridge.

 

Sonda

Która drużyna zajmie ostatnie miejsce premiowane awansem do play-offs?