CENTRUM MECZOWE 10 czerwca, 2018 14:00

Tigers
Kraków
0
0 I 0
0 II 0
0 III 7
0 IV 0
- OT -
7
Hammers
Łaziska Górne
rozwiń ͮ
 

O godne pożegnanie

Autor: Jakub Kaczmarek Opublikowano dnia: 8 czerwca 2018 | Komentarze: 0

W niedzielę o godzinie 14:00 na osiedlu Szkolnym 39 w Krakowie, miejscowe Tygrysy podejmą Hammers Łaziska Górne w pożegnalnym – dla obu ekip – meczu 13. edycji Topligi. Choć obie drużyny nie mają już szans na awans, to pragną pokazać pełen wachlarz swoich możliwości, aby w godny sposób zakończyć tegoroczną kampanię.

Gospodarz: Kraków Tigers (0-5)
Gość: Hammers Łaziska Górne (2-3)
Data i godzina: 10 czerwca, godz. 14:00
Stadion: Międzyszkolny Ośrodek Sportowy Kraków "Wschód", os. Szkolne 39, Kraków
Liga: Topliga
Bilety: 5 zł; dzieci do 12 r.ż. wstęp bezpłatny

"Wyniki z tego sezonu nie spełniają oczekiwań nikogo w Klubie. Żaden z zawodników, trenerów, działaczy a przede wszystkim kibiców, nie podejrzewał, że po pięciu meczach nie będziemy mieć zdobytego nawet punktu. Jednak na taki rezultat złożyło się wiele czynników, przede wszystkim z początku przygotowań do sezonu. Ten okres można było przepracować lepiej i dla trenerów, jest to też duże doświadczenie z tego, jak radzić sobie w takiej sytuacji.” - szczerze podsumowuje tegoroczny sezon Rafał Kozieł, trener główny Kraków Tigers. Nie da się ukryć, że przed startem rozgrywek spodziewaliśmy się, że krakowianie – w choć większym stopniu – będą bardziej konkurencyjni dla swoich przeciwników z Grupy Południowej. Tymczasem, przez cały okres zmagali się z samymi sobą i zamiast o zdobyczach z ich strony, mówiono tylko o stratach. Ciężko jednak o optymistyczne wnioski, kiedy zespół w pięciu meczach zdobył zaledwie 471 jardów, 20 pierwszych prób i tylko dwukrotnie meldował się na obszarze 20 jardów przed strefą końcową.

Bogdan Langner i Adrian Pomietło nie potrafili odnaleźć regularności w prowadzeniu swoich serii, czego wynikiem jest tylko 11 skutecznie wyegzekwowanych podań przy aż czterech przechwytach. Z drugiej strony, nigdy wcześniej nie występowali na tej pozycji, a więc tegoroczny sezon był ich absolutnym debiutem. Trener Kozieł nie ma wątpliwości co do tego, że po minionych doświadczeniach w następnym sezonie będą prezentowali się znacznie lepiej i są przyszłością klubu na swojej pozycji. Druga część sezonu bardziej ugruntowała pozycję Langnera, natomiast Pomietło, z racji większej pewności na pozycji skrzydłowego, zaczął być wykorzystywany w tym korpusie i właśnie tak rozdzielone odpowiedzialności wydają się być najbardziej korzystne.

Najpełniejszym kolektywem okazuje się być formacja obronna, która była najmocniejszym punktem Tygrysów. Sama wygenerowała 11 sacków oraz pięciokrotnie odzyskiwała posiadanie. Patryk Kołodziej, Michał Kasiński, Bartosz Mąkosa, Jędrzej Jędrzejewski, Marius Rongve, Lucian Carvahlo da Silva, Matthew Meyer czy Maciej Turzański to pewny trzon, na którym śmiało można budować przyszłość. Choć łącznie stracili 134 punkty, co znacznie odbija się na ich całościowym dorobku, to nie ma wątpliwość, że kiedy otrzymają większe wsparcie ze strony ataku, to ich praca będzie jeszcze bardziej nieoceniona.

- Stawka jest mimo wszystko wysoka. Chcemy walczyć o każdy jard i takie jest nastawienie każdego zawodnika i każdego trenera. Ufamy, że naszych zawodników stać na to, żeby pokazać dobrą grę, zdobywanie punktów i zwycięstwo. W składzie nastąpi jednak kilka wymuszonych zmian, jednak każdy wie co ma robić i jak sobie radzić w miejscu na boisku, w którym znajdzie się w niedzielę. Zanim dołączyłem do tej organizacji, byłem wielkim kibicem Tigers i od tamtej pory nic nie zmieniło się w moim sentymentalnym podejściu do klubu. Jak każdy kibic, chcę więc widzieć drużynę szybką, zdecydowaną i zdeterminowaną. Drużynę, która się nie poddaje i dumnie walczy za barwy które reprezentuje. - zapowiada Rafał Kozieł.

Nie mniej rozczarowujący sezon mają za sobą Młoty z Łazisk Górnych. Po obiecującym początku, kiedy to zwyciężyli w dwóch kolejnych spotkaniach, po przegranej z Mustangami zanotowali gwałtowny spadek formy. Daniela Kulawiaka, który miał być największym wzmocnieniem, zaczęły nękać drobne kontuzje i problemy zdrowotne, przez co brakowało liderów, którzy swoją grą mogliby pociągnąć zespół. Taką osobą zdawał się być Konrad Kondraciuk, lecz ciężko było mu utrzymać stabilną formę, a i też niewiele wsparcia otrzymywał ze strony swoich rozgrywających. Dominik Niedziela prezentował się solidnie, ale tylko w pojedynczych akcjach, więc trener Kocyła starał się wprowadzać rywalizację pomiędzy nim a Sebastianem Botorem. Ten drugi jednak zawiódł najbardziej. Pomiędzy nim a kolegami z formacji nie było widać żadnej chemii, a sam pod presją popełniał podstawowe błędy. W końcu, osobą, która miała odmienić grę, przejąć stery, miał być sprowadzony z Ameryki Ar-Rasheed Ali Deloach Nelson, ale – jak się później okazało – niewiele dobrego zdążył wnieść do zespołu.

Stabilną formę przez cały sezon prezentowała jedynie formacja obronna, która wykreowała wielu zawodników mających szansę w przyszłości stać się znaczącymi osobistościami polskiego futbolu. Największym dominatorem był Radosław Baron, który nie miał sobie równych na linii wznowienia akcji (26 powaleń, 3,5 sacków). Obok niego równie dobrze spisywali się Sławomir Wojtynek, Bartosz Turalski, Piotr Watrak, Szymon Wróbel, Paweł Popiel czy Piotr Maciejewski. Ogółem defensywa zanotowała osiem sacków, siedem przechwytów i czterokrotnie odzyskiwała posiadanie. Jednak – podobnie jak w przypadku krakowian – bezproduktywność ofensywna spowodowała, że niewielu, po sezonie, zapamięta ich osiągnięcia.

- Mimo tego, że jest to mecz o “pietruszkę” to na pewno nie odpuścimy. Chcemy zagrać na pełnych obrotach i wygrać go. Przygotowania przebiegają jak do każdego innego meczu. Na pewno zawodnicy, którzy mniej grali w poprzednich meczach będą mogli się wykazać, więc będzie więcej rotacji w składzie. Jakich Hammers oczekuję? Grających twardo, ale zgodnie z zasadami i walczących do końca. - mówi Aksel Kocyła, trener główny Młotów.

Niedzielna rywalizacja będzie wyjątkowa również z jeszcze jednego powodu. Tego dnia karierę zakończy jedna z legend Tigers i krakowskiego futbolu - Mieszko Łabuz. Mamy jednak nadzieję, że to nie będzie oznaczało całkowitego rozbratu z futbolem amerykańskim, a początek nowego wyzwania!

Jakub Kaczmarek
j.kaczmarek@plfa.pl
Biuro Prasowe PLFA

Kto jest faworytem?

Przewidywania kibiców
Twoje przewidywania
DUŻA PRZEWAGA DUŻA PRZEWAGA
50% do 50% (13 głosów)

TABELA

Grupa Północna

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Eagles 6 6/0 107 12
2. Kozły 6 3/3 8 6
3. Monarchs 6 2/4 -57 4
4. Husaria 6 1/5 -58 2

Grupa Południowa

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Mustangs 6 6/0 216 12
2. Steelers 6 3/3 2 6
3. Hammers 6 3/3 -77 6
4. Tigers 6 0/6 -141 0

Sonda

Komu będziesz kibicował w rozgrywkach PLFA J-8?