Czas na inauguracje PLFA J-8!

Autor: Jakub Kaczmarek Opublikowano dnia: 25 maja 2018 | Komentarze: 0

Już w sobotę o godzinie 13:30, na Boisku MOSRiR, przy ul. Witkiewicza 69 w Szczecinie, rozegrany zostanie 1. turniej juniorskich rozgrywek PLFA J-8. Udział w nim wezmą zespoły Bydgoszcz Archers J-8 oraz Młodej Husarii Szczecin J-8, które rozegrają dwa spotkania na zasadzie mecz i rewanż.

Młoda Husaria Szczecin J-8 – Bydgoszcz Archers J-8

Data i godzina: 26 maja, godz. 13:30 i 15:15
Stadion: Boisko MOSRiR, ul. Witkiewicza 72, Szczecin
Liga: PLFA J-8
Bilety: wstęp bezpłatny

W najbliższą sobotę, turniejem w Szczecinie rozpocznie się czwarta edycja rozgrywek PLFA J-8, a więc ośmioosobowa odmiana futbolu amerykańskiego dedykowana sekcjom juniorskim od czternastego do siedemnastego roku życia. W tym sezonie rywalizację podejmą cztery klubu – Warsaw Eagles J-8, Kozły Poznań J-8, Bydgoszcz Archers J-8 oraz Młoda Husaria J-8.

- Z jednej strony mamy świetne programy juniorskie w postaci Kozłów Poznań i Warsaw Eagles, a z drugiej bardzo mocno stawiających na młodzież Bydgoszcz Archers oraz nowy klub na futbolowej mapie Polski, czyli Młodą Husarię Szczecin. Kluby będą rywalizowały na zasadzie każdy-z-każdym, mecz i rewanż, a następnie spotkają się na Turnieju Finałowym w Bydgoszczy. Czekają nas na pewno ciekawe spotkania, o czym świadczy chociażby fakt, że na tym etapie - choćby w przybliżeniu - nie jesteśmy w stanie stwierdzić kto i po jaki medal sięgnie 8 lipca. Rozgrywki w formule ośmioosobowej będą znakomitym przetarciem dla zawodników, którzy na jesień będą grali w rozgrywkach J-11, a w przyszłości w seniorskich zespołach swoich miast. Liczymy na zacięte mecze wzbogacone młodzieńczą fantazją. - zapowiada tegoroczne zmagania komisarz Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego, Piotr Krakowski.

Jako pierwsi na boisko wyjdą drużyny z Bydgoszczy i Szczecina. Dla obu będzie to absolutny debiut i nowe doświadczenie na tym szczeblu. O ile program juniorski Łuczników trwa już od 2013 roku, dla szczecinian będzie to pierwszy rok funkcjonowania. Jednak w historii województwa zachodniopomorskiego to już czwarty taki projekt, bowiem wcześniej istnieli Gryfici Szczecin, Ułani Barlinek oraz Husaria i Ułani, ale ostatecznie żaden z nich nie przetrwał próby czasu. W zeszłym roku trener główny Młodych Husarzy, Piotr Roszak współpracował – wraz z częścią swoich zawodników – z Kozłami Poznań, z którymi doszli aż do turnieju finałowego i zajęli czwarte miejsce. Jak powiedział w przedsezonowym wywiadzie, było to niezwykle bezcenne doświadczenie, które pozwoliło im poczuć smak prawdziwej rywalizacji i gry o największą stawkę. Teraz przyszedł czas na weryfikacje własnej pracy na tle wymagających przeciwników.

 

Po każdym turnieju najlepsi zawodnicy będą wyróżniani przez przedstawiciela ligi - obecnego na każdym meczu – w kategoriach: MVP ofensywy, MVP defensywy oraz MVP turnieju. W turnieju finałowym najlepsi z najlepszych – na przestrzeni całego sezonu – dodatkowo zostaną uhonorowani nagrodami rzeczowymi, ufundowanymi przez sponsorów, którzy wspierają futbol amerykański w Polsce i pomagają rozwijać pasję zawodników. Uchylając rąbek tajemnicy, będzie można posiąść, m.in. rower terenowy!
Izabella Kalinowska, koordynator ds. młodzieży PZFA

 

Aktualnie skład Młodej Husarii liczy sobie 23 zawodników, z czego tylko pięciu rozegrało przynajmniej jeden sezon w PLFA (choć większość miało już styczność z innymi dyscyplinami, m.in. trójbojem siłowym, pływaniem czy piłką nożną w sekcji Pogoni Szczecin). Oskar Sardyga (rozgrywający), Maksymilian Orlon (linebacker), Jakub Grzywacz (linebacker), Oliwier Dutkiewicz (defensywny i ofensywny liniowy) i Sebastian Kościuszko (defensywny i ofensywny liniowy) to byli zawodnicy uczestniczący we wspólny projekcie Młodej Husarii i Ułanów Barlinek, lecz do sezonu przygotowywali się jak każdy, ucząc się nowej filozofii oraz systemu gry. W przygotowaniach pomagał im cały sztab ludzi: Lakisha McClendon-Kee, która jest sierżantem sztabowym w amerykańskim kontyngencie Korpusu NATO, Michał Turek (były zawodnik „złotej Husarii” Olafa Wernera), Andy Rauch (Amerykanin mieszkający w Polsce z ogromną wiedzą, potrafiący zarazić miłością do futbolu), Adam Bączyk (były zawodnik Husarii Szczecin) oraz zapraszani trenerzy personalni. Czy będą w stanie rywalizować na równym poziomie z drużynami o znacznie bogatszej tradycji? Na tym etapie takie przewidywania są jak wróżenie z fusów, bowiem sami trenerzy ciekawi są jak zaprezentują się ich młodzi adepci w prawdziwie bojowych warunkach.

- Od swoich zawodników będę wymagał stu procentowego zaangażowania, pokazania pełnego wachlarzu swoich możliwości i wszystkiego czego się nauczyli. Oczywiście, nie wymagam, żeby od razu zaczęli wygrywać i dominować, choć bardzo bym tego chciał, ale nie wszystko od razu. Co do organizacji całego turnieju, bardzo dużą rolę odgrywali przy tym rodzice naszych zawodników, których udało mi się zaangażować do wspólnego tworzenia naszego klubu. To będzie sprawdzian dla nas wszystkich, więc tym bardziej nie możemy się doczekać. - zapowiada Piotr Roszak, trener główny Młodej Husarii Szczecin J-8.

Jako pierwsi ich umiejętności zweryfikują bydgoscy Łucznicy, którzy do sezonu przygotowywali się pod czujnym okiem Stanisława Pawlaka (trenera z pięcioletnim doświadczeniem z juniorskimi sekcjami) oraz Filipa Hartwiga, Wojciecha Stochmala, Jakuba Kubackiego, Mikołaja Obrębskiego, Cezarego Szczerby, Marcina Pałaszewskiego, czyli graczy seniorskiej sekcji Archers. Co prawda, Kubacki oraz Szczerba w ostatniej chwili podpisali kontrakt z rumuńskim klubem Bucharest Rebels, ale jak twierdzi Pawlak cały czas jest z nimi w kontakcie, a jako że ich sezon kończy się w czerwcu to za linią boczną boiska pojawią się na ostatnich turniejach.

Jestem pewien, że skala talentu drzemiącego w tegorocznych debiutantach jest nieporównywalnie większa niż kiedykolwiek w historii Archers” - mówił w naszym przedsezonowym wywiadzie, co daje solidne podstawy do tego by sądzić, że bydgoszczanie postawią twarde warunki gry swoim przeciwnikom. Rok temu ich drużyna osiągnęła swój największy sukces w historii awansując do turnieju półfinałowego, gdzie ostatecznie przegrali z Warsaw Eagles J-8. Teraz apetyty są jeszcze większe, a już sam skład liczy sobie blisko 30 zawodników oraz… zawodniczkę. Małgorzata Olszewska, to jedyna dziewczyna w klubie, która pragnie udowodnić, że płeć przeciwna też może stanowić o sile futbolowego zespołu.

Wydaje się, że najmocniejszymi punktami mogą być, m.in. Marcin Tułodziecki, Mikołaj Burzyński, Kacper Kucharski, Jakub Skorupa czy Kacper Lewandowski, którzy mieli już okazję pokazać się w rozgrywkach jedenastoosobowych (PLFA J-11), dzięki czemu poznali pierwsze tajniki tej dyscypliny i mogą dzielić się doświadczeniem z pozostałymi. Jak twierdzą przedstawiciele klubu, ich celem zawsze jest mistrzostwo, jednakże futbol ośmioosobowy jest bardzo nieprzewidywalny, głównie z tego powodu, że bardzo wiele zależy od umiejętności i jakości rekrutacji młodzieży do drużyny.

- Do Szczecina jedziemy przekonani o tym, że dobrze przepracowaliśmy okres przygotowawczy. Moi juniorzy przez większość czasu ćwiczyli swoje zagrywki na starszych kolegach z drużyny seniorskiej, więc przygotowani są na to, by dzielnie stawić czoła nawet najbardziej wymagającemu fizycznie przeciwnikowi. Oczekuję od nich powrotu do domu z kompletem zwycięstw odniesionych w emocjonujących i czystych meczach. Nie mogę się doczekać pierwszego w historii spotkania pomiędzy naszymi drużynami. Młoda Husaria, tak jak my, dysponuje składem, w którym dla wielu sobota będzie dniem pierwszych futbolowych doświadczeń w oficjalnych rozgrywkach, więc to na Witkiewicza okaże się, który brodacz upolował lepsze "dziki". - mówi Stanisław Pawlak, trener główny Bydgoszcz Archers J-8.

- Liga juniorska J-8, to nasza najmłodsza grupa adeptów futbolu amerykańskiego, o których mamy zamiar dbać i wspierać tak samo jak pozostałe sekcje. Z tego też względu, w tym roku dokonaliśmy kilku zmian organizacyjnych. Po każdym turnieju najlepsi zawodnicy będą wyróżniani przez przedstawiciela ligi - obecnego na każdym meczu – w kategoriach: MVP ofensywy, MVP defensywy oraz MVP turnieju. W turnieju finałowym najlepsi z najlepszych – na przestrzeni całego sezonu – dodatkowo zostaną uhonorowani nagrodami rzeczowymi, ufundowanymi przez sponsorów, którzy wspierają futbol amerykański w Polsce i pomagają rozwijać pasję zawodników. Uchylając rąbek tajemnicy, będzie można posiąść, m.in. rower terenowy! - zapowiada również Izabella Kalinowska, koordynator ds. młodzieży PZFA.

Jakub Kaczmarek
j.kaczmarek@plfa.pl
Biuro Prasowe PLFA