Po półfinałach PLFA II

Autor: Dawid Biały Opublikowano dnia: 3 października 2017 | Komentarze: 0

W weekend rozegrano półfinały PLFA II. Awans do finału drugoligowej rywalizacji zapewnili sobie Panthers Wrocław B, a także Patrioci Poznań.

Pantery nie zwalniają tempa
Silvers Olkusz - Panthers Wrocław B 0:51

W sobotnim półfinale zmierzyły się ze sobą dwa niepokonane kluby w regularnej części rozgrywek. Przewaga własnego boiska przypadła Srebrnym. Ich rywal, rezerwy mistrza Polski, Panthers Wrocław został postawiony przed potrzebą zauważalnego przemodelowania składu ze względu na odbywający się w tym samym terminie kluczowy mecz w PLFA J-11. Wrocławianie przyjechali do Olkusza bez najzdolniejszych juniorów, którzy przez większość rozgrywek otrzymywali sporo szans gry na drugoligowym froncie. Całą sytuację chcieli wykorzystać świeżo upieczeni, Srebrni pierwszoligowcy. Na drodze do perfekcyjnego sezonu stanął jednak zdecydowanie najsilniejszy z ich dotychczasowych przeciwników.

Goście z Wrocławia błyskawicznie narzucili swój styl gry. Sporo jardów po ziemi zdobywał Ernest Rogowicz, a atak prowadzony przez Damiana Kwiatkowskiego szybko przesuwał się w stronę pola punktowego Silvers. Obydwaj gracze zdobyli przyłożenia jeszcze w pierwszej kwarcie. Rogowicz imponował skutecznością również w drugiej, a kopnięcie z pola dołożył niezawodny Dawid Pańczyszyn. Defensywa Srebrnych grała bardzo ambitnie, jednak goście bezlitośnie wykorzystywali wszystkie luki w ustawieniu rywala. Po zmianie stron pewne prowadzenie Panter wciąż rosło. Kwiatkowski najpierw znalazł w polu punktowym Kamila Grabowskiego, a chwilę później efektowną akcją po złapaniu piłki popisał się Maciej Jackowski. Wynik ustalił dzięki dwóm przyłożeniom były zawodnik Outlaws, Tomasz Soska. Pantery zwyciężyły bardzo pewnie nieustannie kontrolując boiskową sytuację. Mecz o drugoligowe mistrzostwo rozegrają na własnym terenie. Futboliści z Olkusza już wcześniej zapewnili sobie awans do PLFA I, więc pomimo porażki kończą rozgrywki w doskonałych humorach. Nieudana potyczka z Panthers jest dla nich idealnym motywatorem na zimową przerwę przygotowawczą.

- Mecz z Panthers miał być dla nas poważnym sprawdzianem przed pierwszą ligą. Wrocławianie pokazali klasę, dominując w defensywie i perfekcyjnie wykonując robotę w ataku. Do tego dołóżmy kilka naszych kontuzji, błędów w ustawieniu, i mamy wynik, którego zdecydowanie chcieliśmy uniknąć. Pomimo przegranego półfinału, jestem bardzo zadowolony z przebiegu naszego sezonu. Silvers Olkusz w czwórce najlepszych drużyn PLFA II, to wynik, na który bardzo mało osób stawiało przed startem rozgrywek. Staramy się udowodnić futbolowej Polsce, że złe sezony to jedynie historia, a my zasługujemy na coś więcej. Osiągnęliśmy nasz cel i od razu zakasujemy rękawy do dalszej pracy. W PLFA I nie zamierzamy być „chłopcami do bicia” – powiedział Mariusz Tkaczyk, gracz drugiej linii obrony Silvers Olkusz.

- To na pewno nie był najłatwiejszy mecz w tym sezonie. Wykazaliśmy się po prostu lepszą skutecznością i egzekucją zagrywek, chociaż na pewnym etapie gry znowu mieliśmy z tym problem. Dwie pierwsze serie ofensywne w naszym wykonaniu zakończyły się szybkimi przyłożeniami, ale potem opór stawiany przez defensywę Silvers wyraźnie wzrósł. To właśnie on w dużej mierze wpłynął na nasze problemy z wykańczaniem akcji. Ciężko mi wskazać jeden czynnik, który pozwolił nam tak wysoko wygrać. Najbardziej cieszy mnie to, że pomimo braku wielu istotnych zawodników ze względu na mecz juniorski, odnieśliśmy okazałe zwycięstwo i pokazaliśmy, że potrafimy trzymać ten sam, wysoki poziom gry - powiedział Damian Kwiatkowski, rozgrywający Panthers Wrocław B.

Silvers Olkusz - Panthers Wrocław B 0:51 (0:14, 0:9, 0:21, 0:7)

I kwarta
0:7 przyłożenie Damiana Kwiatkowskiego po 5-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt, Dawid Pańczyszyn)
0:14 przyłożenie Ernesta Rogowicza po 5-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt, Dawid Pańczyszyn)

II kwarta
0:20 przyłożenie Ernesta Rogowicza po 10-jardowej akcji biegowej
0:23 20-jardowe kopnięcie z pola w wykonaniu Dawida Pańczyszyna

III kwarta
0:30 przyłożenie Kamila Grabowskiego po 7-jardowej akcji podaniowej Damiana Kwiatkowskiego (podwyższenie za jeden punkt, Dawid Pańczyszyn)
0:37 przyłożenie Macieja Jackowskiego po 60-jardowej akcji podaniowej Damiana Kwiatkowskiego (podwyższenie za jeden punkt, Dawid Pańczyszyn)
0:44 przyłożenie Tomasza Soski po 10-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt, Dawid Pańczyszyn)

IV kwarta
0:51 przyłożenie Tomasza Soski po 20-jardowej akcji podaniowej Jakuba Wąsiela (podwyższenie za jeden punkt, Dawid Pańczyszyn)

Mecz obejrzało 150 widzów.

MVP meczu: Ernest Rogowicz (biegacz Panthers Wrocław B

Patrioci zwyciężają w Warszawie
Crusaders Warszawa - Patrioci Poznań 20:44

Warszawski półfinał zapowiadał się elektryzująco i na pewno nie zawiódł oczekiwań fanów. Starcie dwóch najlepszych ofensyw w PLFA II przyniosło masę punktów, a także hurtową ilość efektownych akcji. CRUnation, czyli grupa najwierniejszych kibiców Krzyżowców liczyła, że formacja obronna klubu ze stolicy zdoła zatrzymać rozpędzony atak z Wielkopolski. Okazało się jednak, że nie ma mocnych na Witolda Gajewskiego i spółkę. Patrioci po raz kolejny konsekwentnie wybijali z rytmu zdeterminowanego rywala. Urozmaicony wybór zagrywek sprawił, że Crusaders stracili w niedzielę więcej punktów i przyłożeń, niż w sumie we wszystkich pozostałych meczach bieżących rozgrywek.

Mecz rozpoczął się doskonale dla gospodarzy. Precyzyjne podanie Timothy'ego Richardsona złapał Grzegorz Cebul. Goście odpowiedzieli akcją duetu, Gajewski – Budziński. Na początku drugiej kwarty kopnięcie z pola dołożył Maurycy Wawrzyniak, jednak Crusaders nie odpuszczali i rozpoczęła się efektowna wymiana „punkt za punkt”. Przyłożenie dla warszawian wybiegał Bartosz Zapendowski, a chwilę później po podobnej akcji odpowiedział Tomasz Gajewski. Po przerwie o swoim talencie przypomniał Richardson, ale jego zagranie wyraźnie zmotywowało Patriotów do wskoczenia na wyższy poziom. Futboliści z Poznania zacieśnili szeregi i przejęli inicjatywę. Defensywa skutecznie zatrzymywała rywala, a w ataku znów brylował Witold Gajewski, który podał aż na trzy przyłożenia. Jego dogrania łapali odpowiednio: Michał Woźniak, Jan Budziński i drugi raz Woźniak. „Kropkę nad i” po ładnym biegu postawił Tomasz Gajewski. Efektowna druga połowa przechyliła szalę zwycięstwa na korzyść Patriotów, którzy w finale PLFA II zmierzą się na wyjeździe z Panthers. Crusaders zakończyli perfekcyjny sezon, a za kilka miesięcy będziemy obserwować ich grę na pierwszoligowych boiskach.

- Spory wpływ na naszą postawę miały kontuzje i wynikający z nich brak możliwości użycia pełni składu. Pomimo urazów zawodnicy próbowali walczyć i dlatego można było zobaczyć jak raz po raz interweniują służby medyczne. Po raz pierwszy w bieżących rozgrywkach mieliśmy problem z głębią składu. Silna, fizyczna gra Patriotów pokazała, że na pokonanie ich potrzeba czegoś więcej. Mamy awans, więc wykonaliśmy plan minimum, jednak niedosyt pozostał. Wkraczamy w fazę przygotowań, podsumowania sezonu, planowania rekrutacji oraz rehabilitacji zawodników. Powrót do PLFA I to na pewno sukces. Cieszymy się, że ustanowiliśmy kilka rekordów w PLFA II. Teraz czas na reorganizację oraz przygotowanie drużyny do walki w pierwszej lidze. Być może za rok odgryziemy się Patriotom – powiedział Marcin Miszczak, prezes Crusaders Warszawa.

- Trudno powiedzieć dlaczego Crusaders tak wyraźnie byli stawiani w roli faworytów, ale pod żadnym względem przed meczem nie czuliśmy, że mają nad nami jakąś przewagę. Byliśmy bardzo dobrze przygotowani, mieliśmy rozpracowane ich formacje i powoli, konsekwentnie egzekwowaliśmy nasz plan. Jednym z punktów było wyłączenie z gry Timothy'ego Richardsona. Grał w każdej formacji, co go zmęczyło, a my dobiliśmy go mocnymi uderzeniami i widzieliśmy ze miał już dosyć. Nastroje świetne, w powrocie mieliśmy wesoły autobus, a po weekendzie wracamy do pracy by zwalczyć o główny cel - Mistrzostwo – powiedział Damian Banaszak, gracz drugiej linii obrony Patriotów Poznań.

Crusaders Warszawa – Patrioci Poznań 20:44 (7:6, 7:10, 6:14, 0:14)

I kwarta
7:0 przyłożenie Grzegorza Cebula po 35-jardowej akcji podaniowej Timothy'ego Richardsona (podwyższenie za jeden punkt, Aleksander Powar)
7:6 przyłożenie Jana Budzińskiego po 12-jardowej akcji podaniowej Witolda Gajewskiego

II kwarta
7:9 25-jardowe kopnięcie z pola w wykonaniu Maurycego Wawrzyniaka
14:9 przyłożenie Bartosza Zapendowskiego po 5-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt, Aleksander Powar)
14:16 przyłożenie Tomasza Gajewskiego po 2-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt, Maurycy Wawrzyniak)

III kwarta
20:16 przyłożenie Timothy'ego Richardsona po 50-jardowej akcji biegowej
20:23 przyłożenie Michała Woźniaka po 27-jardowej akcji podaniowej Witolda Gajewskiego (podwyższenie za jeden punkt, Maurycy Wawrzyniak)
20:30 przyłożenie Jana Budzińskiego po 25-jardowej akcji podaniowej Witolda Gajewskiego (podwyższenie za jeden punkt, Maurycy Wawrzyniak)

IV kwarta
20:37 przyłożenie Michała Woźniaka po 20-jardowej akcji podaniowej Witolda Gajewskiego (podwyższenie za jeden punkt, Maurycy Wawrzyniak)
20:44 przyłożenie Tomasza Gajewskiego po 9-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt, Maurycy Wawrzyniak)

Mecz obejrzało 400 widzów.

MVP meczu: Kamil Kwiatkowski (skrzydłowy Patriotów Poznań)

 

W weekend rozegrano półfinały PLFA II. Awans do finału drugoligowej rywalizacji zapewnili sobie Panthers Wrocław B, a także Patrioci Poznań.

 

Dawid Biały
dawidbialy@gazeta.pl
Biuro Prasowe PLFA

Sonda

Które zespoły zagrają w finale PLFA J-11?