Po ćwierćfinałach PLFA II - grupy północna i wschodnia

Autor: Dawid Biały Opublikowano dnia: 12 września 2017 | Komentarze: 0

W weekend rozegrano ćwierćfinały PLFA II. Zwycięstwa w rywalizacji drużyn, które awansowały z grup północnej oraz wschodniej odnieśli: Crusaders Warszawa oraz Patrioci Poznań.

 

Krzyżowcy wracają do PLFA I

Crusaders Warszawa – Mustangs Płock 41:0

Reprezentanci Warszawy mają za sobą imponujący sezon zasadniczy, w którym wygrali wszystkie mecze stając się statystycznie najlepszą drużyną w drugoligowej stawce. Jako zwycięzcy grupy wschodniej, w ćwierćfinale trafili na drugich na północy Mustangs. Futboliści z Płocka mieli na swoim koncie między innymi wygraną nad faworyzowanymi Patriotami, co dawało nadzieję na wyrównany mecz i spore emocje. Niestety, okazało się, że goście odwiedzili stolicę dysponując mocno osłabionym składem, co bardzo ułatwiło życie Krzyżowcom.

Atak gospodarzy od samego początku była bardzo pewnie rozgrywany przez Timothy'ego Richardsona. Amerykański zawodnik w barwach Crusaders już w pierwszej połowie zdobył trzy przyłożenia dając swojej drużynie komfortowe prowadzenie. Na listę punktujących wpisał się również Michał Główka, a po przerwie ofensywny dorobek Krzyżowców powiększyli Damian Sobański i Grzegorz Cebul. Mustangs próbowali odpowiadać urozmaiconymi akcjami, ale za sprawą braku podstawowego rozgrywającego wyraźnie brakowało im skuteczności. Zadania nie ułatwiała im również szczelna defensywa, która rozegrała kolejny mecz w sezonie bez straty punktów. Porażka Mustangów zakończyła ich seniorskie zmagania w bieżących rozgrywkach. Crusaders dzięki wygranej zapewnili sobie awans do półfinału, a także miejsce w przyszłorocznej rywalizacji w PLFA I.

- Młodzież z Płocka pokazała, że stanowią o przyszłości futbolu w Polsce. Mecz nie był jednostronny. Nasza defensywa wbrew temu, co pokazuje wynik, naprawdę miała pełne ręce roboty. W ofensywie rywale popełnili kilka błędów, które skutecznie wykorzystaliśmy i zamieniliśmy na punkty. Postawiliśmy na grę biegową i silne wsparcie linii ofensywnej. To trochę uśpiło Mustangs i pozwoliło na przyłożenie najbardziej perspektywicznego skrzydłowego Crusaders, Grześka Cebuli. Silne biegi naszych zawodników: Sobańskiego, Zapendowskiego, Główki i Karczewskiego przyniosły wiele zdobyczy jardowych. Odciążyły Timothy'ego Richardsona, który grał niemal cały mecz we wszystkich formacjach, ze względu na choroby i kontuzje kilku kluczowych graczy. Jesteśmy dumni, bo celem było wyjście z grupy i pokazanie się w playoffs. Grupę wygraliśmy, udało się zwyciężyć w ćwierćfinale, wywalczyliśmy pierwszą ligę, pozostała tylko walka o drugoligowe mistrzostwo. Jesteśmy zmotywowani by na 5-lecie klubu zdobyć medal PLFA II – powiedział Marcin Miszczak, prezes Crusaders Warszawa.

- Od samego początku graliśmy na luzie wiedząc, że musimy radzić sobie bez podstawowych zawodników, których bardzo nam brakowało. Widzieliśmy, że ciężko będzie przeciwstawić się dobrze dysponowanym Crusaders na czele z Timothy'm Richardsonem. Wynik nie do końca odzwierciedla przebieg boiskowych wydarzeń, ale czasem tak jest, że trzeba przyjąć łomot i iść dalej. O dziwo porażka wpłynęła na cały zespół bardzo pozytywnie. Ćwierćfinał w drugoligowym debiucie do dobry wynik. Teraz skupimy się w 100% na rywalizacji w PLFA J11 - powiedział Paweł Kęsy, trener główny Mustangs Płock.

Crusaders Warszawa – Mustangs Płock 41:0 (7:0, 21:0, 6:0, 7:0)

I kwarta

7:0 przyłożenie Timothy'ego Richardsona po 60-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt, Aleksander Powar)

II kwarta

14:0 przyłożenie Timothy'ego Richardsona po 1-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt, Aleksander Powar)

21:0 przyłożenie Michała Główki po 20-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt, Aleksander Powar)

28:0 przyłożenie Timothy'ego Richardsona po 85-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt, Aleksander Powar)

III kwarta

34:0 przyłożenie Damiana Sobańskiego po 1-jardowej akcji biegowej

IV kwarta

41:0 przyłożenie Grzegorza Cebuli po 30-jardowej akcji podaniowej Timothy'ego Richardsona (podwyższenie za jeden punkt, Aleksander Powar)

Mecz obejrzało 200 widzów.

MVP meczu: Jakub Krysiak (gracz drugiej linii obrony Crusaders Warszawa)


Wielki tryumf Patriotów

Patrioci Poznań – Tytani Lublin 51:8

Jeszcze przed rokiem Tytani rywalizowali na pierwszoligowych boiskach. Aby powrócić do PLFA I musieli wybrać się na daleki wyjazd do Poznania i pokonać świeżo upieczonych zwycięzców grupy północnej, Patriotów. Gospodarze jak zwykle przyciągnęli na trybuny Stadionu Golęcin sporą ilość kibiców, która od początku wspierała ich głośnym dopingiem. Choć teoretycznie doświadczenie było po stronie rywala, Patrioci od samego początku dyktowali tempo gry. Pierwsze punkty zaliczyli za sprawą safety. Defensywa wywierała na rywalu sporą presję i szybko zmusiła go do popełnienia kluczowego błędu.

Nieco później swój festiwal rozpoczęła niepowstrzymana poznańska formacja ataku. Na pozycji rozgrywającego spokojem imponował Witold Gajewski, a punkty zdobywali odpowiednio: Tomasz Gajewski,  Viacheslav Fedorov, Maurycy Wawrzyniak i aż trzykrotnie Jan Budziński. Prowadzenie gospodarzy rosło w szybkim tempie, a Tytani nie byli w stanie przeciwstawić się skutecznie usposobionym rywalom. W ostatniej kwarcie udało im się zdobyć honorowe punkty za sprawą Mateusza Majewskiego, jednak było to zdecydowanie zbyt mało, aby zawalczyć o wygraną. Szczęśliwie porażka nie zamyka Tytanom drogi do PLFA I. Świetny sezon zasadniczy zapewnił lublinianom miejsce w meczu barażowym, na który wybiorą się do Bydgoszczy, by zmierzyć się z Archers. Patrioci już teraz mogą świętować wejście do pierwszej ligi. W meczu półfinałowym zagrają na wyjeździe z Crusaders.

- Jesteśmy bardzo zadowoleni. Długo pracowaliśmy na awans, a smaczku dodaje fakt, że w Poznaniu znowu będą derby. Sukcesy trzeba świętować, wiec w niedziele po meczu to uczciliśmy. Ale z poniedziałkiem zaczął się nowy tydzień i wracamy do dalszej pracy żeby zrealizować nasz duży cel! Wydaje mi się, ze największy wpływ na ten sukces to fakt, że jesteśmy DRUZYNĄ. Pojawiły się braterskie więzi, wsparcie i szacunek. Jestem w Patriotach od pierwszego sezonu i wcześniej tego nie widziałem. Jeżeli chodzi o Tytanów, nasi trenerzy bardzo dobrze opracowali ich nagrania i wiedzieliśmy co zagrają. Byliśmy gotowi, lecz liczyliśmy na większy opór, tym bardziej ze Tytani mówili w zapowiedzi o wystawieniu najmocniejszego składu – powiedział Damian Banaszak, defensywny liniowy Patriotów Poznań.

- Patrioci to bardzo solidna drużyna grająca całkiem złożony futbol, szczególnie wziąwszy pod uwagę, jak wielu młodych zawodników mają w swoich szeregach. Drużyna na pewno zapracowała sobie na to, tworząc świetną bazę dla juniorów i to procentuje. Co prawda brakuje im jeszcze odrobiny klasy na boisku, ale być może i to przyjdzie z czasem. Nam zabrakło w tym meczu wszystkiego - energii, agresji, egzekucji i skupienia. Rozpoczęliśmy słabo i szybko daliśmy zepchnąć się do głębokiej defensywy. Patrioci bezlitośnie punktowali nas swoją grą podaniową, dokładając do tego niezłe biegi. Nasza ofensywa również miała spore problemy z przesuwaniem się w głąb pola rywala, co w połączeniu z głupimi stratami zaowocowało wysoką porażką. Teraz czeka nas chwila przerwy, by odpocząć od trudów sezonu, a w październiku zadecydują się nasze dalsze losy – powiedział Andrzej Jakubiec, koordynator ofensywy Tytanów Lublin.

Patrioci Poznań – Tytani Lublin 51:8 (9:0, 21:0, 14:0, 7:8)

I kwarta
2:0 safety po tym jak piłka wypadła poza pole punktowe Tytanów po nieudanym snapie
9:0 przyłożenie Tomasza Gajewskiego po 4-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt, Maurycy Wawrzyniak)

II kwarta
16:0 przyłożenie Jana Budzińskiego po 6-jardowej akcji podaniowej Witolda Gajewskiego (podwyższenie za jeden punkt, Maurycy Wawrzyniak)
23:0 przyłożenie Viacheslava Fedorova po 12-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt, Maurycy Wawrzyniak)
30:0 przyłożenie Jana Budzińskiego po 10-jardowej akcji podaniowej Witolda Gajewskiego (podwyższenie za jeden punkt, Maurycy Wawrzyniak)

III kwarta
37:0 przyłożenie Maurycego Wawrzyniaka po 15-jardowej akcji podaniowej Witolda Gajewskiego (podwyższenie za jeden punkt, Maurycy Wawrzyniak)
44:0 przyłożenie Jana Budzińskiego po 4-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt, Maurycy Wawrzyniak)

IV kwarta
51:0 przyłożenie Tomasza Gajewskiego po 12-jardowej akcji podaniowej Joachima Kruegera (podwyższenie za jeden punkt, Maurycy Wawrzyniak)
51:8 przyłożenie Mateusza Majewskiego po 60-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty, Artur Czarnik)

Mecz obejrzało 750 widzów.

MVP meczu: Formacja defensywna Patriotów Poznań

Dawid Biały
dawidbialy@gazeta.pl
Biuro Prasowe PLFA