Przed 8. kolejką PLFA II - grupy południowa i zachodnia

Autor: Dawid Biały Opublikowano dnia: 18 sierpnia 2017 | Komentarze: 0

W najbliższy weekend zostanie rozegrana ósma kolejka meczów w grupach południowej oraz zachodniej PLFA II. W sobotę Thunders zmierzą się ze Steelers, a Dragons z Panthers B. W niedzielę Wolverines podejmą Owls, a Hammers zagrają z Silvers. 

Brak porażek kontra brak zwycięstw

Rybnik Thunders - Zagłębie Steelers Interpromex  

Data i godzina: 19 sierpnia, godz. 15:00
Stadion: Thunders Field, ul. Za Torem, Rybnik 
Bilety:  wstęp wolny 

Rybnik „zrobił swoje” przed tygodniem i teraz w komfortowych warunkach może przygotowywać się do meczu o pierwsze miejsce przeciwko Silvers Olkusz. Cztery zwycięstwa i pewny awans do ćwierćfinału to osiągnięcia, o których Pieruny bały się głośno mówić przed rozpoczęciem rozgrywek. Teraz są już faktem, a klub może celebrować drugi w swojej historii awans do fazy playoffs. Za pierwszym razem na drodze do PLFA I stanęli doświadczeni Gliwice Lions. Swojego tegorocznego ćwierćfinałowego rywala Thunders poznają dopiero za tydzień. W najbliższą sobotę zmierzą się z Hutnikami i stają w pozycji zdecydowanego faworyta. 

- To będzie nasze pierwsze spotkanie z drużyną z Będzina. Nie będzie miało tutaj znaczenia kto jakie miejsce zajmuje w grupie. Steelers zrobili progres w stosunku do swojego startu. Widać pracę trenera Marcela Kramarczyka, jak i doświadczenie zawodników pamiętających czasy Topligowych zmagań. Dla nas ostatnie treningi to ciągła praca nad zgraniem i egzekucją zagrywek. Do rywalizacji przystąpimy bez większych urazów po ostatnim trudnym spotkaniu. Efekt końcowy jak zwykle zweryfikuje boisko, ale jestem dobrej myśli – powiedział Rafał Grabowski, trener główny Rybnik Thunders. 

Odbudowa Steelers trwa i... ma się dobrze. Hutnicy powoli i konsekwentnie szkolą nowych futbolistów i prezentują się coraz lepiej na ligowych boiskach. Pomimo wąskiego składu rozegrali już kilka w miarę wyrównanych spotkań, w tym ostatnie rozstrzygnięte dopiero po dogrywce. Tygrysy były bardzo zaskoczone dobrą postawą Hutników, którzy zamierzają pójść za ciosem i sprawić kłopoty kolejnemu rywalowi. Trener Marcel Kramarczyk na bieżąco koryguje ustawienia swojego zespołu. W sobotę przekonamy się, czy Steelers zdołają zaskoczyć kolejnego faworyta. 

- Do starcia z Thunders podchodzimy tak samo jak do meczu z Tigers - nie mamy nic do stracenia. Tradycyjnie wypadło nam kilku zawodników, część na szczęście wróciła do zdrowia i gry. W naszych założeniach na koniec sezonu nic się nie zmienia, chcemy grać lepszy football po obu stronach piłki - powiedział Marcel Kramarczyk, trener główny Zagłębie Steelers Interpromex.

 

Panthers na otwarcie stadionu

Dragons Zielona Góra – Panthers Wrocław B 

Data i godzina: 19 sierpnia, godz. 16:00
Stadion: Stadion Futbolowy w Zielonej Górze, ul. Botaniczna 66, Zielona Góra 
Bilety:  wstęp wolny 

Przed Smokami wielki dzień. Otwarcie świeżo przebudowanego stadionu futbolowego będzie areną „meczu o wszystko”. Dragons zajmują aktualne upragnione drugiej miejsce w tabeli grupy zachodniej, ale aby je utrzymać muszą zwyciężyć. Panthers B są w takiej sytuacji najtrudniejszym możliwym rywalem. Ewentualna wygrana nad nim byłaby dla Smoków jeszcze bardziej wartościowa i satysfakcjonująca. Futboliści z Zielonej Góry mają na swoim koncie trzy zwycięstwa z rzędu. Znaleźli odpowiedni rytm i styl gry, który dopracowali do perfekcji. Czas przetestować go przeciwko Panterom. 

- Nastroje wśród Dragons są jak zawsze są dobre i bojowe. Wiemy, o co gramy i stawka tego spotkania na pewno dodaje nam ekstra emocji. Cieszy fakt, że niemal cały skład jest gotów do gry. Mieliśmy dwa tygodnie odpoczynku, więc tym bardziej podchodzimy do meczu z nadziejami na dobry występ. Fakt, że zagramy na naszym nowym stadionie na pewno wpływa na mobilizację i motywację naszych zawodników. Prawda jest jednak taka, że do ostatniej chwili nie byliśmy pewni, gdzie zagramy. Nie myśleliśmy o grze na Botanicznej– powiedział Tomasz Dzida, prezes Dragons Zielona Góra. 

Zwyciężając w Bielawie przeciwko Owls Pantery zapewniły sobie pierwsze miejsce na drugoligowym zachodzie. Wszystko byłoby idealne, gdyby nie styl w jakim wygrana nad Sowami została osiągnięta. Po raz pierwszy od dłuższego czasu Panthers wyraźnie męczyli się z rywalem, przegrywając przez większą część meczu. Finalnie ogranie i doświadczenie rezerw mistrza Polski przeważyło, ale podkreślić należy, że wrocławianie mieli też sporo szczęścia. Mierząc się ze Smokami Pantery chcą wrócić do właściwej sobie dominacji i wysokiego zwyciężania. Mecz na trudnym terenie będzie dla nich idealnym testem przed fazą playoffs. 

- Dotychczasowy bilans 5:0 nie powoduje, iż zamierzamy spuścić z tonu. Naszym celem jest komplet zwycięstw w sezonie zasadniczym. Mamy szeroki skład i tak, jak zawsze do składu meczowego wchodzą zarówno mniej doświadczeni, jak i ograni zawodnicy. Rywalizacja z Dragons cieszy nas z dwóch powodów. Po pierwsze przyjemnie będzie zagrać na prawdziwej futbolowej murawie poza Wrocławiem. Po drugie Dragons to wymagający przeciwnik, a my takich lubimy – powiedział Tomasz Stępień, kierownik Panthers Wrocław B.
 

Opolskie pożegnanie z sezonem 

Opole Wolverines – Bielawa Owls  

Data i godzina: 20 sierpnia, godz. 14:15
Stadion: Stadion Lekkoatletyczny im. Opolskich Olimpijczyków, ul. Sosnkowskiego 12, Opole 
Bilety:  wstęp wolny 

Przed rokiem humory w obozie Rosomaków były znakomite. Drużyna zaliczyła perfekcyjny sezon zasadniczy, a następnie otarła się o awans do PLFA I minimalnie przegrywając mecz barażowy. Z dzisiejszej perspektywy te osiągnięcia wyglądają na daleką przeszłość. Wolverines trafili to „grupy śmierci”, a przed nimi ostatnia szansa na wywalczenie honorowego zwycięstwa. Poprzednie dwa występy na własnym terenie nie potoczyły się po ich myśli. Tym razem ma być inaczej, tym bardziej, że w Bielawie Rosomaki rozegrały swój najlepszy mecz w tegorocznych rozgrywkach. Opolscy kibice są spragnieni zwycięstw. Zawodnicy Wolverines również. 

- Do naszego ostatniego meczu sezonu podejdziemy jak do każdego, zmobilizowani i głodni wygranej. Chcielibyśmy zakończyć rozgrywki zwycięstwem i skutecznie zatrzeć minione niepowodzenia, zwłaszcza że to ostatni mecz domowy. Nie poddamy się aż do końca, szczególnie że ten mecz może zaważyć o tym kto wyjdzie do fazy playoff z drugiego miejsca. W pierwszym starciu z Owls wygrana wymknęła nam się w ostatniej kwarcie. Liczymy na zaciekły bój do ostatnich sekund – powiedział Adam Mazurek, prezes Opole Wolverines. 

Sowy z niecierpliwością będą śledzić sobotnie doniesienia z Zielonej Góry. Na własnym terenie minimalnie uległy Panterom i teraz... muszą im kibicować w meczu z Dragons. Tylko zwycięstwo wrocławian przedłuża Sowie szanse na playoffs. Ewentualna wygrana Smoków sprawia, że to futboliści z Zielonej Góry zaczną świętować awans do drugoligowego ćwierćfinału. Owls zagrają dalej jeśli do zwycięstwa Panthers dołożą swój tryumf nad Rosomakami. Jest więc o co walczyć. Sezon powrotu do jedenastoosobowego futbolu jest dla Owls bardzo obiecujący. Czas na postawienie „kropki nad i”. 

- Kiedy ostatnio graliśmy z Wolverines, to był nasz pierwszy mecz i nieco przeszkadzał nam stres. Jeszcze nie wiedzieliśmy na co nas dokładnie stać. Z meczu na mecz się poprawiamy i cały czas wprowadzamy korekty w naszych planach taktycznych. Do Opola jedziemy aby zagrać mocny i dobry futbol, a przede wszystkim chcemy zwyciężyć. Mieliśmy dwa tygodnie odpoczynku i dzięki temu większość zawodników zdążyła wyleczyć drobne urazy. Jest duże prawdopodobieństwo, że do składu powróci doświadczony Daniel Kołodyński, a Triston McCathern bedzie w optymalnej dyspozycji. Zmagał się z wieloma drobnymi kontuzjami, ale to już przeszłość, wiec na pewno pojedziemy silni. Drużyna wierzy, że pokonamy Opole i wyjdziemy z grupy aby walczyć w playoffs - powiedział Marcin Kochanowski, koordynator ofensywy Bielawa Owls.
 

Młoty liczą na rewanż

Hammers Łaziska Górne – Silvers Olkusz  

Data i godzina: 20 sierpnia, godz. 14:30
Stadion: Boisko Polonii, ul. Staszica 31B, Łaziska Średnie 
Bilety:  wstęp wolny 

Jeszcze tydzień temu zawodnicy z Łazisk byli pełni optymizmu i wiary, że uda im się awansować do playoffs. Pozytywny wpływ amerykańskiego zawodnika, wygrana nad Tigers, a także dwanaście punktów przewagi w meczu z lokalnym rywalem z Rybnika. Wszystko układało się jak powinno. W tym momencie Thunders dokonali skutecznego przegrupowania całkowicie zniwelowali przewagi Młotów. Minimalne zwycięstwo zapewniło im ćwierćfinał oraz brutalnie zakończyło nadzieje Hammers. Futbolistom z Łazisk został do rozegrania jeden mecz domowy, w którym stawką jest nie tylko prestiż, ale również wyrównanie rachunków. W otwierającym sezon wyjazdowym starciu w Olkuszu, Młoty nie miały zbyt wiele do powiedzenia. W najbliższą niedzielę ma być inaczej. 

- Atmosfera jest ok, pomimo braku szans na playoffs chcemy wygrać. Nigdy nie myśli się o wakacjach przed końcem sezonu. Zamierzamy zagrać na maxa, a naszym celem jest zwycięstwo. Porażka z Rybnikiem boli, ponieważ przytrafiło się nam bardzo dużo błędów. Zrobimy wszystko, aby poprawić się w meczu z Olkuszem. Gramy dalej do końca – powiedział Aksel Kocyła trener główny Hammers Łaziska Górne. 

Srebrni nie mogą narzekać na zły terminarz. Rzadko grają tydzień w tydzień, tak więc mają sporo czasu na odpowiednie przygotowanie i regenerację. Nieprzypadkowo zajmują pierwsze miejsce w grupie południowej i bez względu na niedzielny wynik, o tym czy je utrzymają rozstrzygnie starcie z Thunders. Wyjeżdżając do Łazisk liczą na zwycięstwo, ale nie za wszelką cenę. Na własnym terenie pokonali Młoty bez większych problemów, jednak zdają sobie sprawę, że niedzielny rywal wykonał od tego czasu jakościowy skok do przodu. Hammers będą chcieli efektownie zakończyć drugi rok rywalizacji w PLFA. Silvers na pewno im tego nie ułatwią. 

- Dzięki zwycięstwu Rybnika nad Hammers mamy zapewniony udział w playoffs, aczkolwiek to nie jest naszym celem. Celem jest pierwsze miejsce w grupie i utrzymanie korzystniejszego rozstawienia w fazie pucharowej. Pierwsze spotkanie z Hammers wygraliśmy wyraźnie, ale tym razem spodziewamy się twardego i trudnego starcia. Rywale z pewnością będą chcieli godnie pożegnać się z sezonem. Dodatkowo nowy gracz istotnie wpływa na jakość ich gry. Chcemy odnieść zwycięstwo i skupić się na decydującym meczu z Rybnikiem. Jednak aby wygrać musimy zagrać skoncentrowani i wykonywać założenia taktyczne przez cały mecz. Młoty z pewnością nie odpuszczą - powiedział Michał Polak, prezes Silvers Olkusz.

 

Dawid Biały
dawidbialy@gazeta.pl
Biuro Prasowe PLFA