Po 7. kolejce PLFA II - grupy północna i wschodnia

Autor: Dawid Biały Opublikowano dnia: 17 sierpnia 2017 | Komentarze: 0

W weekend rozegrano siódmą kolejkę PLFA II. Zwycięstwa w grupach północnej oraz wschodniej odnieśli: Tytani Lublin oraz Crusaders Warszawa.

Tytani vs Michał Podkowa
Green Ducks Radom – Tytani Lublin 14:28 

Zielone Kaczory straciły szanse na awans do playoffs i pozostaje im już tylko gra o prestiż. Wbrew pozorom z takim przeciwnikami rywalizuje się bardzo trudno, bo nie mają nic do stracenia. Wyraźnym faworytem sobotniego meczu byli Tytani, którzy musieli się dość solidnie namęczyć, aby wyjechać z Radomia mając na swoim koncie kolejną wygraną. Udało się zwyciężyć, jednak gra drużyny nie była tak pewna i skuteczna, jak w poprzednich spotkaniach. Liderzy grupy wschodniej przeżyli małą zadyszkę, która z pewnością zaniepokoiła nieco ich fanów. 

Mecz rozpoczął się zgodnie z oczekiwaniami. Za sprawą biegów Macieja Szymczaka i Artura Czerniaka Tytani wyszli na prowadzenie. Gospodarze odpowiedzieli efektowną akcją, w której po raz pierwszy błysnął znakomicie dysponowany Michał Podkowa. Po złapaniu podania Ernesta Seweryna pognał w stronę pola punktowego rywala, a żaden z Tytanów nie był w stanie go zatrzymać. Pierwsza połowa zakończyła się minimalnym prowadzeniem gości. Po zmianie stron swoje przyłożenie zdobył rozgrywający lublinian, Mateusz Majewski. O doskonałej dyspozycji defensorów przypomniał Marcin Kiciński, który odzyskał piłkę straconą przez rywala. Kiedy wydawało się, że goście spokojnie dograją mecz, po raz kolejny dał o sobie znać Michał Podkowa. Zaliczył swój drugi touchdown i, co ciekawe, w sumie czwarty przeciwko defensywie z Lublina. Żaden inny zawodnik nie zdołał w bieżących rozgrywkach zapunktować w starciu z obroną Tytanów. To stawia osiągnięcie Podkowy w jeszcze bardziej okazałym świetle. Obydwie ekipy czeka mecz z Crusaders Warszawa. Dla Green Ducks będzie to wyzwanie kończące tegoroczne rozgrywki, a dla Tytanów pojedynek o pierwsze miejsce w grupie wschodniej. 

- Jesteśmy zadowoleni, że w takim stylu pożegnaliśmy się z radomską publicznością. To było w naszym wykonaniu dobre spotkanie, mimo że błędy własne ponownie zaważyły na wyniku. Faktycznie, możemy je uznać za jedno z najlepszych, jeśli nie najlepsze w bieżących rozgrywkach – powiedziała Natalia Domagała, wiceprezes Green Ducks Radom. 

- Nigdy nie należy zakładać, że w sporcie cokolwiek przyjdzie z łatwością. Ten mecz wcale nie był dla nas lekki i przyjemny. Green Ducks nie tyle nas zaskoczyli, co po prostu zagrali konsekwentnie i dobrze egzekwowali swoje założenia. To nie wystarczyło, by wygrać, ale napsuło nam sporo krwi. Ofensywa Radomia była dzisiaj teatrem jednego aktora, Michała Podkowy, który tworzył 80% udanych akcji gospodarzy. Mimo zwycięstwa, naszym zdaniem to właśnie on był najlepszym zawodnikiem. Z naszej strony był to mecz brzydki, pełen błędów i pomyłek, które mogły zakończyć się znacznie gorzej. Myślę, że drużyna odczuła trudy trzy-meczowego maratonu i zawodnicy będą wdzięczni za tydzień oddechu. Po krótkiej przerwie czeka nas najważniejszy sprawdzian przed playoffs. Kubeł chłodnej wody, jakim była potyczka z Green Ducks, na pewno nam się przed tym starciem przyda - powiedział Andrzej Jakubiec, koordynator ofensywy Tytanów Lublin. 

Green Ducks Radom – Tytani Lublin 14:28 (0:14, 8:0, 0:6, 6:8) 

I kwarta
0:7 przyłożenie Macieja Szymczaka po 4-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Maciej Marzec)
0:14 przyłożenie Artura Czerniaka po 15-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Maciej Marzec) 

II kwarta
8:14 przyłożenie Michała Podkowy po 63-jardowej akcji podaniowej Ernesta Seweryna (podwyższenie za dwa punkty, Michał Podkowa) 

III kwarta
8:20 przyłożenie Mateusza Majewskiego po 35-jardowej akcji biegowej 

IV kwarta
8:28 przyłożenie Marcina Kicińskiego po odzyskaniu piłki w polu punktowym rywala (podwyższenie za dwa punkty, Paweł Łopatyński)
14:28 przyłożenie Michała Podkowy po 15-jardowej akcji podaniowej Ernesta Seweryna 

Mecz obejrzało 250 widzów. 

MVP meczu: Michał Podkowa (skrzydłowy Green Ducks Radom)


Crusaders nie przestają dominować
Aviators Mielec – Crusaders Warszawa 0:80 

Na powrót do ligowej rywalizacji Krzyżowcy musieli czekać niemal cały miesiąc. Mimo to nie stracili nic, ze swojej znakomitej formy i w niedzielnym meczu „dopełnili formalności”. Wysoka wygrana nad Aviators Mielec gwarantuje im miejsce w drugoligowym ćwierćfinale. Kwestia pierwszego miejsca w grupie wschodniej nie jest jeszcze rozstrzygnięta, ale reprezentanci Warszawy mogą bardzo spokojnie i komfortowo przygotowywać się do kluczowego meczu z Tytanami. Weekendowe starcie z Lotnikami trudno określić inaczej niż mianem rozgrzewki. Wygrana na poziomie 80:0, gdzie już po pierwszej kwarcie rezultat to 34:0, mówi sama za siebie. 

Crusaders dominowali nad Aviators liczebnością składu, a także przygotowaniem fizyczno-taktycznym. Już w pierwszej kwarcie zapunktować zdołały wszystkie trzy warszawskie formacje, co wcale nie jest łatwym zadaniem. W zespole specjalnym wyróżnił się Jakub Krysiak, w defensywie Jakub Kapuściński-Bernatek, a w ataku: Michał Główka, Michał Boruciński i Bartosz Zapendowski. W dalszych częściach meczu okazałe prowadzenie Crusaders podwyższali: Michał Figat, Dominik Krzak, David Braun, a także TJ Richardson. Swoje drugie przyłożenia zdobyli Michał Główka i Michał Boruciński. Niemal po każdym touchdownie Krzyżowcy do swojego dorobku dokładali dwupunktowe podwyższenie, a do tego w każdej z kwart punktowali minimum dwukrotnie. Kolejnym bardzo pewnym zwycięstwem udowodnili, że są jednym z największych faworytów do pierwszoligowego awansu. 

- Mecz nie różnił się praktycznie niczym od naszego pierwszego starcia. Drużyna z Warszawy dominowała od samego początku. Przez całe spotkanie widać było różnicę w poziomie gry obydwu drużyn. Crusaders byli mocno przygotowani pod względem fizycznym i taktycznym. Nie zaskakiwali nas niczym nowym, po prostu umiejętnie wykorzystywali nasze błędy. Na dodatek graliśmy w mocno okrojonym składzie. Kontuzje wyeliminowały trzon naszego zespołu. Życzymy Crusaders szybkiego powrotu do PLFA I. Zasłużyli na to – powiedział Tomasz Celiński, wiceprezes Aviators Mielec. 

- Wbrew pozorom mecz nie był lekki i przyjemny. Ciężki teren, podmokłe boisko i lekki deszcz utrudniały grę biegową oraz podaniową, tak jednej, jak i drugiej drużynie. Plan został zrealizowany, cieszymy się z małej ilości błędów oraz polepszającym się zgraniem naszych zawodników. Owocuje to tym, że każdy gracz jest w stanie zdobywać punkty. Mecz był dobrym przygotowaniem do kolejnych starć w drodze do playoffs.

Cieszymy się, że przypieczętowaliśmy awans do ćwierćfinału PLFAII, lecz w tym sezonie celujemy wyżej – powiedział Marcin Miszczak, prezes Crusaders Warszawa. 

Aviators Mielec – Crusaders Warszawa 0:80 (0:34, 0:14, 0:16, 0:16) 

I kwarta
0:8 przyłożenie Jakuba Krysiaka po 25-jardowej akcji powrotnej po odzyskaniu piłki po wykopie (podwyższenie za dwa punkty, Michał Główka)
0:16 przyłożenie Michała Główki po 7-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty, Michał Główka)
0:24 przyłożenie Michała Borucińskiego po 35-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty, Michał Karczewski)
0:26 safety po powaleniu rywala z piłką w jego polu punktowym przez Jakuba Kapuścińskiego-Bernatka
0:34 przyłożenie Bartosza Zapendowskiego po 20-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty, Bartosz Zapendowski) 

II kwarta
0:40 przyłożenie Michała Figata po 12-jardowej akcji biegowej
0:48 przyłożenie Dominika Krzaka po 8-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty, Dominik Krzak) 

III kwarta
0:56 przyłożenie Michała Główki po 10-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty, Michał Główka)
0:64 przyłożenie Davida Brauna po 60-jardowej akcji podaniowej TJ'a Richardsona (podwyższenie za dwa punkty, Michał Karczewski) 

IV kwarta
0:72 przyłożenie TJ'a Richardsona po 15-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty, Michał Karczewski)
0:80 przyłożenie Michała Borucińskiego po 5-jardowej akcji podaniowej TJ'a Richardsona (podwyższenie za dwa punkty, Bartosz Zapendowski) 

Mecz obejrzało 150 widzów. 

MVP meczu: Michał Główka (biegacz Crusaders Warszawa)

 

Dawid Biały
dawidbialy@gazeta.pl
Biuro Prasowe PLFA