Przed 1. kolejką PLFA II - gr. północna i wschodnia

Autor: Dawid Biały Opublikowano dnia: 22 czerwca 2017 | Komentarze: 0

W piątek 23 czerwca, rozpocznie się rywalizacja w PLFA II. Green Ducks podejmą na własnym terenie Crusaders. Dzień później Rockets zmierzą się z Tytanami, Angels zagrają z Mustangs.

 

Radomskie Friday Night Lights

Green Ducks Radom - Crusaders Warszawa  

Data i godzina: 23 czerwca, godz. 19:30
Stadion: Boisko przy XI LO im. Stanisława Staszica, ul. 11-go listopada 27, Radom 
Bilety:  wstęp wolny 

Nowy sezon zmagań w PLFA II startuje w Radomiu, gdzie Green Ducks zmierzą się z Crusaders. Obydwie ekipy spotkają się już w piątkowy wieczór przy sztucznym oświetleniu. Takie okoliczności gwarantują znakomitą oprawę oraz świetny klimat do rozpoczęcia sportowej rywalizacji na drugoligowych boiskach. 

Gospodarze mają za sobą zimę pełną zmian. Po nieudanym szturmie na PLFA I wielu kluczowych zawodników zdecydowało się na opuszczenie Radomia, by zasilić głównie stołeczne kluby. Kilku z nich mogło w miniony weekend świętować zdobycie pierwszoligowego mistrzostwa razem z Warsaw Sharks. Współpraca Zielonych Kaczorów z Rekinami jest bardzo bliska. Funkcję głównego szkoleniowca radomian sprawuje Luke Zetazate, a za formację defensywną odpowiada grający trener, Austin Jones. 

- Poprzedni sezon otworzył wielu naszym zawodnikom drogę do PLFA I i Topligi. Tam zaprezentowali się z bardzo dobrej strony i jesteśmy dumni, że w Radomiu stawiali pierwsze futbolowe kroki. Ich odejście odbiło się na naszym składzie, dlatego w ostatnich miesiącach byliśmy skupieni na jego odbudowie. Naszym celem jest zaprezentowanie się z najlepszej strony, jako drużyna zbudowana od podstaw. Zamierzamy skupić się na pracy z młodymi zawodnikami, których coraz większe zgranie pozwoli nam na walkę o zwycięstwo w każdym spotkaniu. – powiedziała Natalia Domagała, wiceprezes Green Ducks Radom. 

Rywalami Zielonych Kaczorów będą Crusaders Warszawa. Etap przebudowy Krzyżowcy zdają się mieć już za sobą. Skład drużyny ustabilizował się, a szeroki sztab szkoleniowy z Olafem Wernerem w roli trenera głównego szykuje się na walkę o powrót do PLFA I. Prawdziwą gwiazdą klubu będzie z pewnością Timothy Richardson. Wszechstronnego amerykańskiego gracza warszawiacy zamierzają wykorzystać w wielu, również nieszablonowych ustawieniach. W piątkowym starciu liczą na rewanż za dwie bolesne porażki z ubiegłorocznych rozgrywek. 

- Tak naprawdę jesteśmy nową drużyną, którą zdołaliśmy odbudować za sprawą bardzo udanych rekrutacji. Skład uzupełniliśmy juniorami oraz doświadczonymi zawodnikami mającymi za sobą grę w innych stołecznych klubach. Za nami intensywna przerwa międzysezonowa oraz udane sparingi. Na pewno nie zabraknie nam motywacji, aby odwdzięczyć się za lanie, jakie Green Ducks sprawili nam rok temu. - powiedział Marcin Miszczak, prezes Crusaders Warszawa. 

 

Rakiety podejmą spadkowicza

Rzeszów Rockets - Tytani Lublin 

Data i godzina: 24 czerwca, godz. 15:00
Stadion: Boisko boczne Stadionu CWKS Resovia, ul. Wyspiańskiego 22, Rzeszów 
Bilety:  wstęp wolny 

Rakiety mają na swoim koncie bardzo okazały start. W debiutanckim sezonie wzbudziły respekt zdobywając brązowy medal na poziomie PLFA 8, a rok później, już w jedenastoosobowej rywalizacji otarły się o play-offs. Zakończyły rozgrywki aż czterema zwycięstwami z rzędu, co było idealnym podsumowaniem progresu i rozwoju młodego klubu. Do nowego sezonu przystępują z uzasadnioną chęcią walki o wyjście z grupy. W drużynie nie ma już co prawda amerykańskiego rozgrywającego Josha Rossa, ale jest za to grupa bardzo obiecujących młodych zawodników z niemal całego Podkarpacia. Stanowisko trenera głównego nadal piastuje Mateusz Kuc, a drugą linię obrony zasilił wychowanek Hammers Bartosz Stawowy. Plan minimum Rakiet to bilans 3-3 i dalsza konsekwentna budowa silnego klubu.  

- Przed rokiem Josh Ross pokazał nam futbol „made in USA”, co miało niesamowity wpływ na zespół. Wprowadziliśmy spore zmiany w planowaniu oraz realizowaniu planu treningowego. To powoduje, że pracujemy bardzo efektywnie. Droga jaką przeszliśmy od startu w pierwszym ósemkowym sezonie do dzisiaj to ogromny skok. Stawiamy na stabilny i spokojny rozwój w budowaniu składu, umiejętności zawodników, a także struktur klubowych - powiedział Michał Tittinger, prezes Rzeszów Rockets. 

Tytani musieli przed rokiem rywalizować w jednej z najsilniejszych grup w pierwszoligowej historii. Pomimo węższego i słabszego składu od przeciwników nie odpuszczali i walczyli o utrzymanie z wielkim zaangażowaniem. Nie udało się, ale klub pokazał, że nie brakuje mu serca do gry. Na poziomie PLFA II do lublinian na pewno nie przylgnie łatka ligowego outsidera. Za klubem przemawiają szerokość składu, doświadczenie i sprawdzone umiejętności organizacyjne. Szefem sztabu szkoleniowego pozostał Randy Hacker, który zdecydował się na radykalne przemeblowanie taktyczne, szczególnie w formacji ataku. Początek nowego sezonu to zawsze wielka niewiadoma, ale Tytani są dobrej myśli. Mają ku temu solidne podstawy. 

- Mniej więcej od dwóch sezonów panowało w klubie przeczucie, że spadek do niższej ligi wcale nie byłby karą, a szansą na odbudowę Tytanów. Ostatnie miesiące miały bardzo pozytywny wpływ na klub. Dzięki dłuższej przerwie między sezonami udało nam się zrobić znacznie więcej. Skupiliśmy się na pozyskiwaniu nowych graczy i przeprowadzaniu z nimi szkolenia „od podstaw”. W drużynie jest ogromny głód, a udane sparingi dodatkowo zwiększają nasze apetyty – powiedział, Andrzej Jakubiec, koordynator ataku Tytanów Lublin.
 

Starcie mocnych programów juniorskich

Angels Toruń - Mustangs Płock  

Data i godzina: 24 czerwca, godz. 16:00
Stadion: Boisko Pomorzanina przy szosie Chełmińskiej  75, Toruń 
Bilety:  5zł (dzieci i młodzież do 15 roku życia wstęp bezpłatny) 

Grupa północna w ubiegłorocznych rozgrywkach PLFA II urosła do miana „grupy śmierci”. Olsztyn Lakers, a także Bydgoszcz Archers, czyli dwa kluby z tej właśnie dywizji zdołały wywalczyć promocję do pierwszej ligi. Szczególnie Jeziorowcy na Topligowym zapleczu radzili sobie znakomicie, co pokazuje z jak mocnymi rywalami przed kilkoma miesiącami musieli zmagać się Angels. W nowym sezonie drugoligowa północ prezentuje się równie okazale. 

Anioły są w trakcie gruntownej przebudowy, a ich skład dość mocno różni się od tego, którym dysponowali przed rokiem. Liczba doświadczonych zawodników zmalała, ale dzięki temu większą szansę na grę otrzymają rewelacyjni toruńscy juniorzy. Utalentowana grupa młodych adeptów futbolu na czele z Michałem Podobieńskim zdobyła przed rokiem brązowy medal rywalizacji w PLFA J-8. Warto dodać, że w półfinale była o krok od pokonania późniejszych mistrzów z Bielawy. Do wyłonienia zwycięzcy tego wyrównanego i emocjonującego starcia potrzebna była dogrywka. 

- Straciliśmy wielu doświadczonych zawodników, tak więc w nowym sezonie dalecy jesteśmy od stawiania sobie wyśrubowanych celów. Będziemy starali się grać z meczu na mecz, pokazując się z możliwie najlepszej strony. Zamierzamy postawić na fizyczny futbol, ale przede wszystkim chcemy dobrze się bawić. Liczymy na głośne wsparcie naszych kibiców – powiedział Hubert Pińczak, prezes Toruń Angels 

Do Torunia przyjadą powracający do rywalizacji w jedenastoosobowym futbolu gracze Mustangs Płock. To doświadczony klub, który poradził sobie ze sporymi zmianami organizacyjnymi i jest na wyraźnej fali wznoszącej. Po spadku z PLFA I potrzebował aż dwóch lat na odbudowę w „ósemkach”. Minione rozgrywki Mustangi zakończyły w wielkim finale PLFA 8, gdzie musiały uznać wyższość Warsaw OldBoys. Odrodzenie programu seniorskiego wpływa znakomicie na zaangażowanie juniorów. Młodzi płocczanie są w bieżących rozgrywkach niepokonani i 1 lipca wybierają się do Bielawy, aby zagrać o złoto w turnieju finałowym PLFA J-8. W drugoligowej rywalizacji liczą na równie mocny start. 

- Jesteśmy dobrze przygotowani, mamy mocny skład i zamierzamy walczyć o najwyższe cele. W każdej z trzech klas rozgrywkowych (PLFA J-8, PLFA II i PLFA J-11 – przyp. red.) chcemy awansować do najlepszej czwórki. Wśród juniorów ta sztuka już się udała, teraz czas na drugą ligę. Doskonale wiemy co grają Angels. To my zaskoczymy ich, a nie odwrotnie - powiedział Paweł Kęsy, trener główny Mustangs Płock.

 

Dawid Biały
dawidbialy@gazeta.pl
Biuro Prasowe PLFA