CENTRUM MECZOWE 28 maja, 2017 17:30

Eagles
Warszawa
24
0 I 7
21 II 7
0 III 8
3 IV 0
- OT -
22
Falcons
Tychy
rozwiń ͮ
 

Orły, Sokoły, herosy

Autor: Bartosz Frydler Opublikowano dnia: 25 maja 2017 | Komentarze: 0

W niedzielę o godzinie 17:30, na stadionie DOSiR Praga Północ w Warszawie, zostanie rozegrany mecz rundy dzikich kart Topligi. W spotkaniu tym Warsaw Eagles podejmą Tychy Falcons.

Gospodarz: Warsaw Eagles (3-3)
Gość: Tychy Falcons (3-3)
Data i godzina: 28 maja, godz. 17:30
Stadion: DOSiR Kawęczyńska 44 Warszawa
Liga: Topliga
Bilety: 15 zł (dzieci do siódmego roku życia wstęp bezpłatny)

Oba zespoły zakończyły sezon zasadniczy z bilansem trzech zwycięstw oraz trzech porażek, jednak dzięki wygranej w bezpośredniej konfrontacji to warszawianie są gospodarzami niedzielnego meczu. Pierwsze spotkanie Orły vs. Sokoły odbyło się 26 marca w Tychach. Była to pierwsza kolejka tegorocznej Topligi i wielu obserwatorów futbolu amerykańskiego w Polsce zwiastowało porażkę stołecznego zespołu. Nic bardziej mylnego, gdyż dominacja Eagles w tamtym pojedynku była bardzo widoczna. Linia defensywna wywierała skuteczną presję na amerykańskim rozgrywającym tyszan, doprowadzając do jego kontuzji po jednej z udanych akcji. Bez Shanea Trulovea na murawie, więc atak gospodarzy nie był wielkim zagrożeniem dla przeciwnika, a po drugiej stronie barykady objawił się wielki talent Ezekhiela Grahama, który w tym meczu zdobył trzy przyłożenia. Spotkanie zakończyło się rezultatem 20:42.

Nastroje w drużynie już się poprawiły. W meczu z Gdynią doszło do wielu spięć miedzy zawodnikami, co oczywiście było spowodowane zwiększającą się przewagą rywali. Po wielu rozmowach z trenerami oraz zawodnikami udało się szybko zmienić postawę futbolistów. Teraz wszystko jest na bardzo dobrej drodze – wśród graczy widać pełne skupienie.
Jacek Kozub, wiceprezes Tychy Falcons

- Pierwsze starcie, które rozegraliśmy przeciwko doświadczonym Eagles niestety nie poszło po naszej myśli. Co tu dużo mówić, kontuzja Shane'a spowodowała totalne podłamanie się zawodników. Nie byliśmy przygotowani na plan B, nie w pierwszej kwarcie – podsumowuje Jacek Kozub, wiceprezes Falcons dodając jednocześnie, że tym razem rywalowi nie pójdzie tak łatwo: - Dla nas oraz Eagles może to być ostatni mecz w sezonie. Walczymy o półfinał, więc większej motywacji nie potrafię sobie wyobrazić. Jedno jest pewne – niedzielna konfrontacja nie będzie wyglądała tak jak poprzednia. Będzie to walka do ostatniego gwizdka.

Rozgrywający Orłów Karol Żak jest przekonany, że jego drużyna jest w stanie zatriumfować, musi tylko wystrzec się błędów z przegranego 7:12 spotkania poprzedniej kolejki z Primacol Lowlanders Białystok: - Od razu po ostatnim gwizdku wiedzieliśmy, że przegraliśmy tylko sami ze sobą. Zbyt wiele osobistych przewinień i niewykorzystanych okazji sprawiło, że nie byliśmy w stanie produkować punktów w ofensywie. Defensywa natomiast zagrała świetnie wpuszczając jedynie 12 punktów. Jeżeli uda się uniknąć wspomnianych błędów to najbliższy mecz powinien przebiec po naszej myśli.  Falcons to bardzo twardy rywal i tak samo jak nie lekceważyliśmy ich w pierwszym spotkaniu tak i tym razem podejdziemy do przeciwnika na sto procent.

Drużyna z Górnego Śląska również przegrała tydzień temu. Wynik 15:56 z Seahawks Gdynia nie może napawać optymizmem, jednak jak twierdzi Kozub sytuacja jest opanowana: - Nastroje w drużynie już się poprawiły. W meczu z Gdynią doszło do wielu spięć miedzy zawodnikami, co oczywiście było spowodowane zwiększającą się przewagą rywali. Po wielu rozmowach z trenerami oraz zawodnikami udało się szybko zmienić postawę futbolistów. Teraz wszystko jest na bardzo dobrej drodze – wśród graczy widać pełne skupienie.

Eagles i Falcons przystąpią do batalii w najsilniejszych składach: – Nie narzekamy na urazy, ponieważ walka z Lowlanders była najmniej dotkliwa pod względem kontuzji w tym sezonie – ocenił Żak.  Do pełni zdrowia wrócą też wszyscy gracze Sokołów: - Na ten moment zawodnicy borykają się z drobnymi urazami. Do coraz większej sprawności wraca Bartosz Kosiorowski, co na pewno poprawi jakość linii ofensywnej. Nie możemy również zapominać o rozgrywającym, który z dnia na dzień czuje się coraz lepiej – dodaje Kozub.

Kluczem do zwycięstwa Sokołów ma być zatrzymanie ataku rywali, w którym prym wiodą Ezekiel Graham i Karol Żak. - Bardzo dobre biegi oraz solidny rozgrywający to na pewno największe atuty Eagles. Będziemy się starali pokrzyżować im plany, ale nie możemy też zapominać o ich linii defensywnej, która jak pokazał pierwszy mecz, jest na bardzo wysokim poziomie.

Jeżeli Falcons uda się wygrać niedzielny pojedynek to pierwszy raz w historii rozgrywek PLFA w półfinałach najwyższej ligi zabraknie warszawskich Orłów.

Bartosz Frydler
frydlerbartosz@gmail.com
Biuro Prasowe PLFA

Kto jest faworytem?

Przewidywania kibiców
Twoje przewidywania
DUŻA PRZEWAGA DUŻA PRZEWAGA
61% do 39% (89 głosów)

TABELA

Topliga

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Panthers 6 6/0 233 12
2. Seahawks 6 4/2 106 8
3. Lowlanders 6 4/2 74 8
4. Eagles 6 3/3 43 6
5. Falcons 6 3/3 -58 6
6. Husaria 6 1/5 -180 2
7. Outlaws 6 0/6 -218 0

Sonda

Która drużyna wygra w finale PLFA II?