Z ostatniej chwili:

CENTRUM MECZOWE 15 maj, 2016 16:30

Falcons
Tychy
42
7 I 0
21 II 0
14 III 0
0 IV 7
- OT -
7
Rebels
Katowice
rozwiń ͮ
 

Najlepsi na Śląsku, najlepsi na południu

Autor: Dawid Biały Opublikowano dnia: 15 maj 2016 | Komentarze: 0

W rozegranym w niedzielę 15 maja meczu piątej kolejki PLFA I Tychy Falcons pokonali na własnym terenie AZS Silesia Rebels  42:7. 

Górnośląskie derby na południu PLFA I zapowiadały się bardzo interesująco. Obydwa kluby wzmocniły się znacznie przed startem rozgrywek, a ich składy zapełniły się zawodnikami, którzy wielokrotnie ramię w ramię stawali do ligowej rywalizacji. Niebagatelny wpływ na obecną siłę Falcons ma zaciąg graczy doświadczonych wieloma meczami w barwach Rebels.  To jeszcze bardziej nakręcało atmosferę przed pierwszym, derbowym wykopem. 

Mam nadzieję, że widać było dzisiaj na boisku wzajemny szacunek zawodników obydwu drużyn. Bardzo się nam dobrze grało i myślę, że Rebels wciąż mają spore szanse na wejście do play-offów. My z kolei w każdym meczu chcemy pokazywać, że jesteśmy najmocniejszą ekipą w PLFA I.
Paweł Szepiszczak, skrzydłowy Tychy Falcons

Jako pierwsi piłkę w ataku dostali gospodarze. Ich ofensywę bardzo szybko zatrzymał Sebastian Tyrka, który przechwycił podanie Keitha Raya. Poważny błąd rozgrywającego Falcons mógł pozwolić przeciwnikowi na przejęcie inicjatywy, jednak atak Rebels zakończył się niecelnym kopnięciem na bramkę. Piłka trafiła z powrotem w ręce Sokołów i tym razem wszystko potoczyło się zgodnie z ich planem. Sporo jardów po akcjach biegowych zdobył Ray, a serię ofensywną wykończył Mateusz Błazik. Rebelianci wrócili do ataku gdzie próbowali uruchomić skuteczną i konsekwentną grę biegową. Nieźle prezentowali się Jan Trojniak i Marcus Ruffin, jednak Falcons nie pozwalali Silesii na duże zdobycze jardowe. Pierwsza kwarta zakończyła się rezultatem 7:0, co mogło zwiastować spore emocje w dalszej części derbowego starcia. 

Falcons mieli jednak inne plany. Już w pierwszej akcji po zmianie stron Ray obsłużył dokładnym podaniem Pawła Szepiszczaka, który chwilę później celebrował zdobycie drugiego przyłożenia. Wracający do akcji Rebels niefortunnie stracili piłkę po nieporozumieniu rozgrywającego i biegacza, a Sokoły bezlitośnie wykorzystywały każde potknięcie rywala. Keith Ray najpierw znalazł w polu punktowym Grzegorza Dominika, a w serii kończącej pierwszą połowę Patryka Kanię. Falcons schodzili na przerwę z czterema przyłożeniami przewagi, a mecz był na dobrą sprawę rozstrzygnięty. W trzeciej kwarcie gospodarze dołożyli jeszcze dwa touchdowny po akcjach amerykańskich graczy i przy prowadzeniu 42:0 zaczęli coraz odważniej korzystać z nominalnych rezerwowych. Rebelianci prowadzeni przez Adriana Mazurka, który zastąpił kontuzjowanego Michała Krzelowskiego poczynali sobie na boisku nieco śmielej, a ukoronowaniem ich ataków było honorowe przyłożenie  zdobyte po akcji biegowej Jana Trojniaka. 

- Liczyliśmy dzisiaj na zwycięstwo, ale trochę zaskoczył nas dobry początek Rebeliantów. Przez głowę przeszła mi myśl, że możemy mieć problem z odbudowaniem się po stracie w pierwszej serii ofensywnej, ale jak widać każdy zrobił co do niego należało i mamy kolejną wysoką wygraną. Mam nadzieję, że widać było dzisiaj na boisku wzajemny szacunek zawodników obydwu drużyn. Bardzo się nam dobrze grało i myślę, że Rebels wciąż mają spore szanse na wejście do play-offów. My z kolei w każdym meczu chcemy pokazywać, że jesteśmy najmocniejszą ekipą w PLFA I, by w końcu cieszyć się ze zwycięstwa finałowego przed własną publicznością - skomentował Paweł Szepiszczak, skrzydłowy Tychy Falcons. 

- Spodziewaliśmy się dokładnie takiej gry Falcons, jaką dzisiaj zaprrezentowali. Niestety zgubiły nas indywidualne błędy. Musimy je wyeliminować i przystąpić do kolejnego meczu z jeszcze większą determinacją. Pokazaliśmy, że potrafimy zdobywać jardy, jednak zabrakło nam konsekwencji i dyscypliny, szczególnie kiedy zbliżaliśmy się do pola punktowego tyszan. Nie spuszczamy głów. Dalej mamy szanse na grę w play-offs O wejście do półfinału walczyć będziemy do samego końca - powiedział Benjamin Bołdys, biegacz AZS Silesia Rebels. 

W ekipie gospodarzy po raz kolejny brylował Keith Ray, który czterokrotnie podawał kolegom na przyłożenie, a raz sam wbiegł z piłką w pole punktowe.  Znakomicie funkcjonował cały korpus skrzydłowych z doświadczonym Pawłem Szepiszczakiem, a także młodym Patrykiem Kanią na czele.  Niemal idealną defensywę Sokołów prowadzili Jacek Kozub, Tomasz Urban oraz Arkadiusz Kanicki. Wśród gości wyróżnić należy biegaczy Jana Trojniaka i Marcusa Ruffina. W defensywie nieźle spisywał się autor przechwytu Sebastian Tyrka, a także inny gracz drugiej linii obrony Aleksander Mieruszyński. 

Na rozpoczęcie spotkań rewanżowych Sokoły poczekają aż trzy tygodnie. 4 czerwca przed własną widownią zmierzą się z Tytanami Lublin. Nieco wcześniej, bo 29 maja, serię wyjazdowych meczów kontynuować będą Rebels. Czeka ich krótka wycieczka do Gliwic na starcie z Lions.

Tychy Falcons - AZS Silesia Rebels  42:7 (7:0; 21:0; 14:0; 0:7) 

I kwarta
7:0 przyłożenie Mateusza Błazika po  4-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Krzysztof Richter)

II kwarta
14:0 przyłożenie Pawła Szepiszczaka po 50-jardowej akcji po podaniu Keitha Raya (podwyższenie za jeden punkt Krzysztof Richter)
21:0 przyłożenie Grzegorza Dominika po 10-jardowej akcji po podaniu Keitha Raya (podwyższenie za jeden punkt Krzysztof Richter)
28:0 przyłożenie  Patryka Kani po 60-jardowej akcji po podaniu Keitha Raya (podwyższenie za jeden punkt Krzysztof Richter) 

III kwarta
35:0 przyłożenie Keitha Raya po 32-jardowej akcji biegowej  (podwyższenie za jeden punkt Krzysztof Richter)
42:0 przyłożenie LaParisha Lewisa po 52-jardowej akcji po podaniu Keitha Raya (podwyższenie za jeden punkt Krzysztof Richter) 

IV kwarta
42:7 przyłożenie Jana Trojniaka po 11-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Benjamin Bołdys) 

Mecz obejrzało 400 widzów. 

MVP meczu: Keith Ray (rozgrywający Tychy Falcons)

 

Dawid Biały
d.bialy@plfa.pl
Biuro Prasowe PLFA

Kto jest faworytem?

Przewidywania kibiców
Twoje przewidywania
DUŻA PRZEWAGA DUŻA PRZEWAGA
54% do 46% (110 głosów)

TABELA

Grupa Północna

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Outlaws 8 7/1 235 14
2. Dukes 8 7/1 202 14
3. Wilki 8 4/4 47 8
4. Seahawks S. 8 2/6 -99 4
5. Cougars 8 0/8 -385 0

Grupa Południowa

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Falcons 8 8/0 357 16
2. Lions 8 5/3 -23 10
3. Rebels 8 4/4 -2 8
4. Kings 8 3/5 -50 6
5. Tytani 8 0/8 -282 0

Sonda

Która drużyna zajmie ostatnie miejsce premiowane awansem do play-offs?