CENTRUM MECZOWE 26 kwietnia, 2015 15:00

Kozły
Poznań
6
0 I 6
6 II 14
0 III 14
0 IV 2
- OT -
36
Eagles
Warszawa
rozwiń ͮ
 

Dwa tygodnie przed trzynastą

Autor: Biuro Prasowe PLFA Opublikowano dnia: 26 kwietnia 2015 | Komentarze: 0

W rozegranym w niedzielę 26 kwietnia meczu piątej kolejki Topligi drużyna Warsaw Eagles pokonała na wyjeździe Kozły Poznań 36:6. Dzięki zwycięstwu, z bilansem 3-2 Orły zajmują trzecie miejsce w tabeli najwyższej klasy rozgrywkowej. Z jednym triumfem i czterema porażkami Kozły są na przedostatniej, siódmej lokacie. 

Niedzielny mecz był dwunastym ligowym starciem Orłów z Kozłami. Rywalizacja tych zespołów rozpoczęła się w 2007 roku. Warszawianie wygrali wszystkie dwanaście dotychczasowych spotkań. Tym większa była motywacja Kozłów, które zapowiadały przed meczem, że będzie to dla nich jedno z najważniejszych spotkań w sezonie. 

Eagles na pewno jeszcze długo będą czuć w kościach to spotkanie. Rewanż za dwa tygodnie będzie naszym trzynastym starciem. Liczymy, że ta liczba będzie dla nasz szczęśliwa.
Bartosz Wika, prezes Kozłów Poznań

Już pierwsza połowa zweryfikowała plany drużyny z Wielkopolski. Dwa przyłożenia biegowe Andre Whyte’a i touchdown Marcina Jodłowskiego po podaniu Herberta Lee Bynesa pozwoliły Orłom prowadzić już 20:0. Różnica punktowa mogła być wyższa gdyby znowu nie szwankowało kopanie z pola w wykonaniu warszawian. Nadzieje na odwrócenie niekorzystnego obrotu spraw dał gospodarzom Mateusz Patalas, który sześć sekund przed końcem pierwszej połowy złapał piłkę po desperackim podaniu niegdysiejszego gracza Eagles Jeremy’ego Dixona. Do przerwy poznanianie przegrywali 14 punktami. 

Licznie zgromadzeni widzowie w drugiej połowie zobaczyli już tylko akcje punktowe w wykonaniu warszawian . Ku uciesze kibiców zrzeszonych w Orlim Gnieździe, którzy liczną grupą pojawili się w stolicy Wielkopolski piękną akcją po przechwycie popisał się Charles McCrea. Niedługo później Kozły popełniły kosztowny błąd w formacji specjalnej - odkopnięcie rywali zablokował Maciej Wudecki i po 20-jardowej akcji powrotnej celebrował powiększenie prowadzenia do 28 punktów. 

W ostatniej części gry ponownie błysnęła formacja obrony przyjezdnych. Bezradny Dixon został zatrzymany we własnym polu punktowym, za co Orły otrzymały premię dwupunktową. Spotkanie zakończyło się triumfem Eagles 36:6. 

- Kozły postawiły nam dzisiaj trudne warunki. Jak zwykle nasi rywale zaprezentowali fizyczny futbol. W naszej grze widać oznaki poprawy, ale przed nami jeszcze bardzo długa droga i bardzo dużo pracy. Za dwa tygodnie poznanianie na pewno przyjadą do stolicy z rządzą rewanżu, szczególnie, że ich celem jest awans do play-off. Na półmetku sezonu to co osiągnęliśmy nas nie zadowala. Plan na drugą połowę rundy zasadniczej zakłada intensywną pracę i wzmocnienia - skomentował Roman Iwański, prezes Warsaw Eagles. 

- Od zawsze jest to nasz rywal, do starcia z którym najintensywniej się przygotowujemy. Zawsze jednym z celów przedsezonowych jest pokonanie Orłów. Do tej pory niestety to oni zawsze są górą, ale zamierzamy odwrócić kartę naszej rywalizacji. W pierwszej połowie nasz atak kompletnie zawiódł. W tej części gry nie zdobyliśmy żadnej pierwszej próby. Na wysokości zadania stanęła na pewno nasza formacja defensywna. Eagles na pewno jeszcze długo będą czuć w kościach to spotkanie. Rewanż za dwa tygodnie będzie naszym trzynastym starciem. Liczymy, że ta liczba będzie dla nasz szczęśliwa - powiedział Bartosz Wika, prezes Kozłów Poznań. 

Filarem i liderem ataku Orłów był bardzo dobrze dysponowany center Mateusz Sławiński. Dobre zawody na pozycji running backa rozegrał Andre Whyte. W obronie wyróżnili się linebacker Jan Cenkier oraz występujący w pierwszej i drugiej linii defensywny Konrad Paszkiewicz. Jak zwykle wszechstronnością imponował Charles McCrea. 

W ofensywie Kozłów z dobrej strony pokazał się drugoroczniak Mateusza Patalas, które przyłożenie dało gospodarzom nadzieję na wygraną. Postrach w linii ofensywnej rywali siał Piotr Kwaśniewski, który aż trzy razy powalił rozgrywającego warszawian przed linią wznowienia akcji. Dużą pracę wykonał waleczny Emilio Dangote, który tego dnia występował we wszystkich formacjach. 

Dla obu drużyn kolejnym meczem będzie rewanż za niedzielną potyczkę. 10 maja to Orły będą gospodarzami.
 

Kozły Poznań - Warsaw Eagles 6:36 (0:6, 6:14, 0:14, 0:2) 

I kwarta
0:6 przyłożenie Andre Whyte’a po 6-jardowej akcji biegowej 

II kwarta
0:14 przyłożenie Andre Whyte’a po 10-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty Charles McCrea)
0:20 przyłożenie Marcina Jodłowskiego po 20-jardowej akcji po podaniu Herberta Lee Bynesa
6:20 przyłożenie Mateusza Patalasa po 60-jardowej akcji po podaniu Jeremy’ego Dixona 

III kwarta
6:28 przyłożenie Charlesa McCrea 60-jardowej akcji powrotnej po przechwycie (podwyższenie za dwa punkty Andre Whyte)
6:34 przyłożenie Macieja Wudeckiego po 20-jardowej akcji powrotnej po zablokowaniu odkopnięcia 

IV kwarta
6:36 dwa punkty (safety) dla Eagles po powaleniu zawodnika Kozłów z piłką w polu punktowym gospodarzy
 

Mecz obejrzało 450 widzów. 

MVP meczu: Mateusz Sławiński (center Warsaw Eagles)

Biuro Prasowe PLFA
biuroprasowe@plfa.pl

Kto jest faworytem?

Przewidywania kibiców
Twoje przewidywania
DUŻA PRZEWAGA DUŻA PRZEWAGA
38% do 62% (59 głosów)

TABELA

Topliga

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Panthers 10 10/0 390 20
2. Seahawks 10 8/2 109 16
3. Lowlanders 10 7/3 111 14
4. Eagles 10 6/4 70 12
5. Husaria 10 4/6 -49 8
6. Steelers 10 3/7 -188 6
7. Sharks 10 1/9 -208 2
8. Kozły 10 1/9 -235 2

Sonda

Komu będziesz kibicował w rozgrywkach PLFA J-8?