CENTRUM MECZOWE 25 kwietnia, 2015 17:00

Rebels
Katowice
20
7 I 7
13 II 6
0 III 14
0 IV 14
- OT -
41
Kings
Kraków
rozwiń ͮ
 

Królowie łupili późno

Autor: Biuro Prasowe PLFA Opublikowano dnia: 25 kwietnia 2015 | Komentarze: 0

W rozegranym w sobotę 25 kwietnia meczu czwartej kolejki PLFA I Kraków Kings pokonali na wyjeździe AZS Silesia Rebels 41:20. Dzięki zwycięstwu zespół z Małopolski przesunął się na fotel lidera pierwszoligowej Grupy Południowej. Rebelianci spadli na trzecią lokatę. 

W sobotnie późne popołudnie stanęły naprzeciw siebie zespoły, które mają aspiracje play-offowe. Pierwsza połowa meczu była bardzo wyrównana. Na przyłożenie Czecha Jana Musila goście odpowiedzieli akcją punktową Michała Dybowicza. Zawodnik ten w całym meczu przebiegł z futbolówką łącznie prawie trzy długości boiska i aż cztery razy wnosił piłkę w pole punktowe rywali. Co ciekawe, w poprzednich dwóch meczach tegorocznych rozgrywek running back Królów uzyskał łącznie dwa touchdowny. 

Jeżeli pamięć mnie nie myli, żadna z krakowskich drużyn nigdy nie zdobyła tylu punktów w drugich połowach meczów z klasowymi rywalami.
Filip Mościcki, rozgrywający Kraków Kings

Druga kwarta zaczęła się dobrze dla gospodarzy, gdy efektownym i efektywnym zarazem biegiem popisał się rozgrywający Kajetan Grochowski. Zespól z Małopolski szybko odpowiedział akcją punktową Pawła Jankowskiego. Do przerwy Rebelianci prowadzili różnicą jednego przyłożenia ze skutecznym podwyższeniem za jeden punkt dzięki drugiemu touchdownowi Musila. 

Po wznowieniu gry na boisku istnieli już tylko krakowianie. Trzy przyłożenia z rzędu grającego fenomenalnie Dybowicza poparte skutecznymi podwyższeniami Marcina Masłonia pozwoliły Kings wyjść na 14-punktowe prowadzenie. Ostatnie słowo należało do Pawła Jankowskiego i podopieczni Dawida Ostręgi rozpoczęli celebrację zwycięstwa w stosunku 41:20. 

- W drugiej połowie zagraliśmy bardzo konsekwentnie z wielką dyscypliną realizując plan taktyczny. Jeżeli pamięć mnie nie myli, żadna z krakowskich drużyn nigdy nie zdobyła tylu punktów w drugich połowach meczów z klasowymi rywalami, ile my uzyskaliśmy dzisiaj. Na pewno kluczowy wpływ miało nasze bardzo przygotowanie fizyczne i fakt, że z meczu na mecz jesteśmy coraz bardziej zgrani. Z optymizmem patrzymy w przyszłość i nie możemy się doczekać rewanżu z Tychy Falcons - skomentował Filip Mościcki, rozgrywający Kraków Kings. 

- W pierwszej połowie spotkanie było bardzo wyrównane. W przerwie Królowie wprowadzili korekty w swoich ustawieniach, które pozwoliły im dominować w ostatnich dwóch kwartach. Należą im się duże słowa uznania. Na pewno rywale znacznie lepiej są przygotowani fizycznie do pierwszoligowych potyczek. Pokazali nam jak duża różnica dzieli PLFA II i PLFA I. Będziemy dążyć do tego, by tę różnicę szybko zniwelować. Prócz wnikliwych analiz wideo czeka nas praca nad stroną mentalną przygotowania do meczów - powiedział Jakub Samel, trener AZS Silesia Rebels. 

Najlepszym zawodnikiem meczu był krakowianin Michał Dybowicz. Szaleństwa z piłką tego running backa przyniosły gościom aż cztery touchdowny. Nie byłoby to możliwe bez świetnej postawy linii ofensywnej przyjezdnych. W obronie brylował regularnie powalający rywali linebacker Dominik Janda. Liniowy defensywny Robin Volkmar aż dwukrotnie odzyskał piłkę po tym, jak gubili ją rywale. 

W ofensywnych szeregach Rebeliantów wyróżnił się center Daniel Jagodziński, który popisywał się dobrymi blokami. Dobrze prezentował się też w obronie, w której występował jako defensive end. W destrukcji błyszczał linebacker Sebastian Tyrka. 

Kolejny mecz Rebels rozegrają 10 maja w Częstochowie. Rywalami katowiczan będą Święci. Tego samego dnia w Tychach Kings spróbują zrewanżować się Tychy Falcons za jednopunktową porażkę sprzed tygodnia. Spotkanie to może mieć kluczowe znaczenie dla układu Grupy Południowej PLFA I.
 

AZS Silesia Rebels - Kraków Kings 20:41 (7:7, 13:6, 0:14, 0:14) 

I kwarta
7:0 przyłożenie Jana Musila po 4-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Beniamin Bołdys)
7:7 przyłożenie Michała Dybowicza po 15-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Marcin Masłoń) 

II kwarta
14:7 przyłożenie Kajetana Grochowskiego po 42-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Beniamin Bołdys)
14:13 przyłożenie Pawła Jankowskiego po 6-jardowej akcji biegowej
20:13 przyłożenie Jana Musila po 20-jardowej akcji biegowej 

III kwarta
20:20 przyłożenie Michała Dybowicza po 25-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Marcin Masłoń)
20:27 przyłożenie Michała Dybowicza po 1-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Marcin Masłoń) 

IV kwarta
20:34 przyłożenie Michała Dybowicza po 17-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Marcin Masłoń)
20:41 przyłożenie Pawła Jankowskiego po 16-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Marcin Masłoń)

Mecz obejrzało 250 widzów. 

MVP meczu:  Michał Dybowicz (running back Kraków Kings)

Biuro Prasowe PLFA
biuroprasowe@plfa.pl

Kto jest faworytem?

Przewidywania kibiców
Twoje przewidywania
DUŻA PRZEWAGA DUŻA PRZEWAGA
56% do 44% (103 głosów)

TABELA

Grupa Północna

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Seahawks S. 8 8/0 314 16
2. Wilki 8 5/3 -46 10
3. Cougars 8 3/5 -16 6
4. Crusaders 8 3/5 -83 6
5. Angels 8 1/7 -169 2

Grupa Południowa

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Kings 8 7/1 163 14
2. Falcons 8 6/2 101 12
3. Rebels 8 4/4 -39 8
4. Tytani 8 2/6 -111 4
5. Saints 8 1/7 -114 2

Sonda

Komu będziesz kibicował w rozgrywkach PLFA J-8?