Z ostatniej chwili:
 

Po pierwsze biznes

Opublikowano dnia: 27 paź 2013 | Komentarze: 0

Nikt w NFL nie ukrywa, że podróż do Londynu to przede wszystkim biznes. Zarówno Jacksonville Jaguars jak i San Francisco 49ers postawiły przed sobą jedno najważniejsze zadanie: walkę o rząd dusz. Sam wynik niedzielnej rywalizacji schodzi na dalszy plan.

Starcie ostatniego uczestnika Super Bowl z czerwoną latarnią ligi nie może skończyć się inaczej niż bardzo wysokim zwycięstwem tych pierwszych. 49ers w tym sezonie przegrali już dwukrotnie, lecz zdecydowana większość fanów NFL w Londynie nie wyobraża sobie innego scenariusza niż pogrążenie znajdujących się w kryzysie Jaguarów. Jacksonville z każdym meczem jest coraz bliżej wyrównania niechlubnego rekordu Detroit Lions z 2008 roku gdy Lwy przegrały wszystkie mecze w sezonie upodabniając się do równie spektakularnego tąpnięcia fabryk samochodowych w Michigan.

Niemniej żadnemu z fanów w NFL to nie przeszkadza. Na razie każdy dziękuje za otrzymany palec biorąc całą rękę, lecz nie ulega wątpliwości, że w ciągu następnych kilku lat musimy zobaczyć w Wielkiej Brytanii starcie prawdziwych gigantów np. New England Patriots – Green Bay Packers.

- Coraz więcej meczów w Londynie pokazuje siłę produktu jakim jest NFL – powiedział Fred Taylor, były running back Jaguars i Patriots. -  Kochamy tę grę i wsparcie fanów jest okazją do zwiększenia popularności futbolu.

W podobnym tonie wypowiadali się wszyscy, których zapytałem o rozwój NFL w Anglii. Jednakże najwięcej korzyści w ekspansji futbolu amerykańskiego widzi właściciel Jaguarów Shahid Khan, do którego należy również londyński klub piłkarski Fulham.

- Jesteśmy tu, żeby poszerzyć naszą bazę kibicowską. Chcemy wprowadzić fantastyczną amerykańską grę do Londynu oraz całej Europy. Przyjęto nas rewelacyjnie – skomentował Khan.

Nie ma żadnych wątpliwości, że entuzjazm kibiców nie opada, a rośnie. Było to widoczne gołym okiem podczas sobotniego NFL Fan Rally na Trafalgar Square. Mozaika barw złożona z każdego możliwego trykotu poruszała się w rytm dźwięków i damskich wdzięków dobywających się ze sceny. W tej grupie jest spory potencjał, który NFL próbuje wykorzystać i jej się to udaje.

Tydzień z NFL to wielki piknik okraszony niezliczoną ilością wydarzeń. Jednakże pojedynek na Wembley odbędzie się w cieniu tragedii jaka spotkała szkoleniowca Jaguarów Gusa Bradley’a, któremu dzień przed wylotem ze Stanów Zjednoczonych zmarł ojciec. Czy ta sytuacja będzie mieć wpływ na końcowy wynik? Raczej nie, ale historia sportu zna przypadku gdy traumatyczne przeżycia jednego człowieka wpływają na grę całej drużyny. Nie trzeba daleko szukać, wystarczy przypomnieć walkę z rakiem Chucka Pagano, trenera Indianapolis Colts. U Pagano w zeszłym roku wykryto raka i drużynę przejął jego asystent Bruce Arians (obecnie Arizona Cardinals). Colts niespodziewanie wygrali z Miami Dolphins i rozpoczęli swoją passę zakończoną dopiero w playoffs.

Jaguarom gra w fazie posezonowej nie grozi, ale w starciu z potentatami z Bay Area przyda się każda pomoc, także ta z niebios. Zwłaszcza, że pierwszym rozgrywającym drużyny oficjalnie został Chad Henne. W sześciu rozegranych meczach były quarterback Michigan zanotował 2 przyłożenia, 1200 jardów i 5 przechwytów. Jednakże te marne osiągnięcia są i tak o niebo lepsze od tych, którymi może pochwalić się Blaine Gabbert. 24-letni absolwent Missouri  przez ostatnie 2 tygodnie zmagał się z problemami zdrowotnymi, lecz przed przymusowym pójściem na L-4 uzyskał zaledwie jedno przyłożenie, 480 jardów i 7 interception w 3 meczach. Cała ofensywna nadzieja znajduje się w rękach i nogach Maurice’a Jones-Drew, lecz weteran nie potrafi wrócić do formy notując 3,1 jarda na bieg.  

Co prawda Jaguars zapowiadają, że tanio skóry nie sprzedadzą, lecz Colin Kaepernick i spółka powinni poprawić swoją średnią zdobywanych punktów na mecz (25,1). Tak samo jak udanych akcji w obronie.

- Nie jestem Donte Whitner, a Donte Hitner. Przecież właśnie to robię – uderzam innych – ogłaszał safety 49ers na scenie podczas Fan Rally. I najprawdopodobniej właśnie to czeka Jaguars – ciężkie zderzenie z rozpędzoną ciężarówką, której nie zatrzyma nawet dobra mina Shahida Khana i gwiazdor Jacksonville Paul Posluszny – pierwszy Polak mający szansę zmazać piłkarską klątwę biało-czerwonych na Wembley.

Z Londynu Piotr Bera



Sonda

Która drużyna zajmie ostatnie miejsce premiowane awansem do play-offs?